Czy rewolucja przemysłowa mogła wydarzyć się w starożytnym Rzymie? A dlaczego nie?
Australijska pisarka Helen Dale – w Polsce niepublikowana – wydała właśnie swoją kolejną powieść „Kingdom of the Wicked”. Ja nie czytałem. Przeczytał ją jednak amerykański ekonomista Mark Koyama. I się zachwycił. Zwłaszcza fragmentem, w którym Dale opisuje alternatywną wersję historii rozwoju Imperium Rzymskiego. Na początku II wieku przed Chrystusem dochodzi tam do wybuchu rewolucji przemysłowej na wzór angielski. Efektem jest wejście na ścieżkę znaną z historii Wielkiej Brytanii i całego Zachodu, czyli stopniowej demokratyzacji via monarchia konstytucyjna. U Dale w wyniku tych przemian gdzieś w okolicach roku zerowego Rzym staje się miejscem podobnym do naszego świata. Targanego sprzecznościami globalizacji, zagadnieniem terroryzmu czy problemem nierówności, tyle że nie dziś, a już dwa tysiące lat temu.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.