Wychodząc z kryzysu, zaakceptujmy wyższy dług [OPINIA]

Wzrost długu publicznego według polskiej definicji będzie mniejszy – na koniec roku dług ten znajdzie się prawdopodobnie w przedziale 50–55 proc. PKB.
DGP
1 lipca 2020

Finanse naszego państwa wyjdą z obecnego kryzysu bardzo poobijane. Jeśli nie zmienimy reguł fiskalnych, czekają nas długie lata zaciskania pasa, które podkopią nasze aspiracje dogonienia Zachodu. Lepiej zrobić krok do przodu – zaakceptować wyższy dług, podnieść konstytucyjny limit zadłużenia i dostosować regułę wydatkową do nowych okoliczności.

Konieczność finansowania hojnych pakietów pomocowych sprawi, że wskaźnik długu publicznego – tak jak definiuje go Komisja Europejska – wzrośnie o prawie jedną trzecią, z 46 do 59 proc. PKB. Teoretycznie znajdziemy się więc bardzo blisko konstytucyjnego limitu zadłużenia, wynoszącego 60 proc. PKB. Mimo to złamanie Konstytucji nie nastąpi. Zgodnie z nią metodę obliczania długu publicznego określa się bowiem w ustawie. Tam z kolei zdefiniowaliśmy dług publiczny w taki sposób, że bardzo łatwo tę polską definicję długu omijać. Wystarczy utworzyć jakiś fundusz, który nie zostanie wpisany do ustawy jako część sektora finansów publicznych, mimo że jego cechy wyraźnie wskazują na to, że powinien się w tym sektorze znaleźć. Dług tego funduszu nie będzie się wówczas liczył do długu publicznego.

Pozostało 92% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png