Marcin Piasecki: Autostradowy kolaps

Marcin Piasecki
Marcin PiaseckiDGP
28 czerwca 2011

Wygląda na to, że z budową autostrady A2 na porzuconych przez Chińczyków odcinkach nie ma już dobrego wyjścia. Nawet scenariusz optymistyczny ma szanse, by skończyć się ogólnonarodową polityczno-biznesową awanturą.

Jeżeli bowiem znajdzie się firma, która w ekspresowym tempie, do maja przyszłego roku, zbuduje brakujące fragmenty A2, zrobi to za gigantyczne pieniądze. A to znakomity powód do dociekań przed sądami czy komisjami śledczymi kto przepłacił, kto zawalił i tak dalej. Pod hasłem, że znowu budujemy najdroższe autostrady w Europie, można naprawdę sporo ugrać.

Bardziej jest jednak prawdopodobny scenariusz pesymistyczny. Kosztorys budowy będzie znacząco wyższy, a autostrada i tak nie powstanie na piłkarskie mistrzostwa. Po drodze może przecież pojawić się mnóstwo przeciwności z ciężką i długą zimą na czele. Znów: politycy, trybunały, komisje i sądy będą miały co robić.

Pozostało 46% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.