Komentarz GP - Berlusconi na państwowym

Maciej Szczepaniuk
Maciej SzczepaniukDGP
29 stycznia 2009

Jaki jest sens reklamowania np. Polskiej Grupy Energetycznej przez kosztowne sponsorowanie piłkarskiej drużyny z Bełchatowa? Nie wiem. Nie wiedzieli tego także w resortach sportu, Skarbu Państwa oraz gospodarki.

Dlatego zaproponowane przez trio ministrów ograniczenia wspierania pojedynczych klubów lub przynajmniej zwiększenie kontroli nad spółkami Skarbu Państwa, które finansują zawodowy sport, to ruch w dobrym kierunku. Polskim Berlusconim mogą być panowie Drzymała, Walter albo Klicki, pod warunkiem że mają na to ochotę. A mogą ją mieć, bo wydają własne pieniądze. W przypadku piłkarskich zapaleńców z państwowych spółek wydawane często bez należytej kontroli miliony nie mają żadnego uzasadnienia. Oby tylko prezesi energetycznych i węglowych kombinatów nie obrazili się i nie zabrali zabawek do innej piaskownicy. Bez ich pieniędzy - przekazywanych jednak całym zawodowym ligom, a nie tylko wybrańcom - polski sport może wpaść w poważne tarapaty.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: GP
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.