Wielkie firmy w opałach

Jakub Kapiszewski, fot. Wojciech Górski
Jakub Kapiszewski, fot. Wojciech GórskiDGP
3 kwietnia 2018

OPINIA | Przez lata słyszeliśmy, że naszej gospodarce brakuje firm, które byłyby w stanie ciągnąć całe sektory do przodu, obrastałyby wianuszkiem kooperantów i stawały się ambasadorami kraju za granicą. Patrzyliśmy z zazdrością na niemieckie koncerny motoryzacyjne, Nokię, Airbusa czy Samsunga.

Solaris nie jest firmą o tej skali działania. Ale jest tak blisko statusu czempiona, jak tylko się da. Pociągnął za sobą cały sektor. Obrósł wianuszkiem kooperantów. Stał się ambasadorem kraju, a także zalążkiem sektora motoryzacyjnego w Wielkopolsce. Co najważniejsze, jest polski. Nigdzie się stąd nie wyniesie, bo jest zbyt powiązany z polską gospodarką. A mimo to może wypaść nam z rąk. Podobny los może spotkać innego czempiona, czyli znajdującą się w tarapatach bydgoską Pesę.

Pozostało 65% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png