Nowe rozwiązania marketingowe podczas meczów piłkarzy. Inne reklamy dla Polaków, inne dla przeciwników

18 czerwca 2010

Dwie kamery ustawione po przeciwnych stronach boiska. Jedna transmituje sygnał dla kibiców z Polski, druga dla kibiców przeciwników. Wszystko po to, by pokazać różne reklamy.

Podwójną produkcję sygnału zastosowano już podczas ostatniego towarzyskiego meczu Hiszpanii z Polską. Spotkanie filmowały dwie główne kamery ustawione po przeciwnych stronach trybun. Pierwsza, nadająca sygnał dla hiszpańskiej telewizji, pokazywała bandy reklamowe ustawione wokół lewej strony boiska. Widniały tam logo sponsorów hiszpańskiej federacji. Druga kamera nagrywała obraz dla TVP i pokazywała bandy z prawej strony boiska. A na nich logo sponsorów PZPN. Dzięki temu sponsorzy z obu krajów mogli czuć się usatysfakcjonowani.

Nie płacą dodatkowo

– Wszystko zależy od tego, z kim gramy. Jeśli jest to kraj z dużym potencjałem marketingowym, którego federacja ma pewne zobowiązania wobec swoich sponsorów, jak Hiszpania czy Niemcy, wtedy musimy dzielić się przestrzenią reklamową wokół boiska, ale jeśli gramy z kimś takim jak Estonia, wtedy możemy wszystkie bandy reklamowe zająć sami – tłumaczy Alicja Tafelska z firmy SportFive, która w imieniu PZPN zajmuje się marketingiem polskiego związku.

Pozostało 83% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.