Autopromocja

Firmy odzieżowe z Chin wynajmują gwiazdy sportu

Shaquille O’Neal promuje sieć Li Ninga, słynnego gimnastyka, założyciela największej sportowej firmy z Chin
Shaquille O’Neal promuje sieć Li Ninga, słynnego gimnastyka, założyciela największej sportowej firmy z ChinDGP
10 lipca 2010

Peak, o którym na Zachodzie nikt nigdy nie słyszał, inwestuje miliony w kobiecy tenis. Chce sprzedawać więcej niż Nike. Wystarczy mu chiński rynek – Zachodu potrzebuje tylko do reklamy.

Mundial w RPA jest ostatnim bez silnej marki sportowej z Chin. Krajowi Środka znudziła się rola bezimiennego podwykonawcy, któremu za cały splendor musi wystarczyć wewnętrzna metka „made in China”. Niewiele brakowało, a z logo chińskiej firmy Erke zagrałaby na mistrzostwach świata reprezentacja Korei Północnej. Kapitalistyczna oferta z bratniego kraju została jednak już po eliminacjach przelicytowana przez włoską firmę Legea, która zaproponowała koreańskiej federacji 4 mln euro. Ujęty w kontrakcie dziesięciomilionowy bonus za zwycięstwo w mistrzostwach świata jeszcze przed startem pupili Kim Dzong Ila w PRA traktowano wyłącznie jak żart.

Skuteczniejsza w negocjacjach od Erke była ostatnio firma Peak z rocznymi przychodami na poziomie pół miliarda dolarów. Jej projekt sprzed kilku tygodni to pięcioletni kontrakt z organizacją WTA zarządzającą kobiecym tenisem. Wartości umowy nie ujawniono, wiadomo jednak, że wyrażona jest w milionach dolarów rocznie. Dzięki temu ma powstać linia strojów tenisowych i program sponsorski dla zawodniczek – być może skorzysta na tym nasza Agnieszka Radwańska, wciąż bez kontraktu odzieżowego, w przeszłości negocjowała go m.in. z nomen omen – Erke.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.