Wzrost gospodarczy i demografia to według Donalda Tuska najważniejsze cele koalicji. Państwo ma powołać spółkę inwestycyjną, wdrożyć system gwarancji dla małych i średnich firm, wydłużyć urlopy macierzyńskie oraz zapewnić miejsca w żłobkach i przedszkolach dla wszystkich dzieci.
Wspieranie wzrostu gospodarczego w najbliższych dwóch latach – na to stawia gabinet Tuska. Zdaniem Jakuba Borowskiego, głównego ekonomisty Kredyt Banku, jeśli propozycje rządu faktycznie pozwolą zwiększyć inwestycje o 10 mld w 2013 roku, to PKB wzrośnie o dodatkowe 0,3 proc. – Nie da się uniknąć spowolnienia. Ale można je osłabić – dodaje ekonomista.
I na taki efekt liczy rząd. Szacuje przyszłoroczny wzrost PKB na 2,2 proc. Ekonomista Kredyt Banku liczy zaledwie na 1,3 proc. Jeśli dodamy do tego efekty inwestycji, otrzymamy odpowiednio 2,5 oraz 1,6 proc. Ale to, w jakim stopniu nowe inwestycje faktycznie pobudzą wzrost, będzie zależało od tempa ich wdrażania.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.