Towary sygnowane nazwami własnymi sieci handlowych są już równie dobrej jakości jak te z tradycyjnym logo. W dodatku cena jest niższa nawet o 40 proc. Ich sprzedaż rośnie, wypierają z półek markowe produkty.
Odchodzą do przeszłości czasy, kiedy towary sprzedawane pod własnymi markami sieci handlowych kojarzyły się z niską ceną, ale i kiepską jakością. Teraz hipermarkety pod swoim logo zaatakowały górną półkę. To dobra wiadomość dla konsumentów – nawet te lepsze produkty dzięki temu będą tańsze. Ale jednocześnie producenci mają powody do obaw. – Nasze dotychczasowe, tradycyjne marki są zagrożone – przestrzegają.
Jakościowa ofensywa sieci handlowych jest ewidentna. – Warunki zaostrzyło między innymi Tesco. Produkty wytwarzane na zlecenie tej sieci i pod jej marką są dziś częściej kontrolowane niż nasze własne wyroby – mówi Leszek Figarski, współwłaściciel firmy Fig-And, producenta jogurtów, twarogów i serków homogenizowanych.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.