Czy dochody z nielegalnych zajęć, takich jak prostytucja czy produkcja narkotyków oraz handel nimi, powinny być wliczone do PKB unijnych krajów? Z punktu widzenia etyki odpowiedź jest tylko jedna. Oczywiście, że nie, bo akceptując wartość takiego procederu, de facto go półlegalizujemy.
Jednak jak widać, włodarze Unii Europejskiej postanowili chwytać się brzytwy. Uwzględnienie dochodów z nierządu i narkotyków pozwoli przecież poprawić relacje długu do PKB i upiększyć nieco statystyki Wspólnoty na tle uciekających jej coraz bardziej Stanów Zjednoczonych czy Chin. Tylko czy – odkładając już całkiem na bok kwestie etyczne – gra jest warta świeczki? Nie wydaje mi się.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.