Autopromocja

Biznes chce przewidywalności, a nie decyzji na zasadzie sinusoidy

25 lutego 2021

Objęte wcześniej luzowaniem branże twierdzą, że regionalizacja byłaby dobrym rozwiązaniem, jeśli nie kończyłaby się całkowitym zamknięciem, lecz jedynie większymi obostrzeniami. Wymagają też konsekwencji w działaniu.

Przedstawiciele otwartych od połowy lutego biznesów przyznają, że powrót do regionalizacji obostrzeń jest dla nich zaskoczeniem – nie pojawiał się bowiem w dotychczasowych rozmowach z rządem. Jak mówią, miałby on sens pod dwoma warunkami – po pierwsze, że rząd będzie się ich trzymał nawet w obliczu zmieniającej się sytuacji epidemicznej, po drugie przy deklaracji, że wraz z przejściem do stref obarczonych większymi ograniczeniami reżim sanitarny będzie ostrzejszy, ale nie nastąpi całkowite zamknięcie biznesu.

Polska Rada Centrów Handlowych argumentuje, że zamykanie sklepów według regionów może działać na niekorzyść w kontekście zachowania reżimu sanitarnego. – Jak wskazują dane o odwiedzalności centrów handlowych, ciągłe i stabilne działanie jest dużo bezpieczniejsze niż okresowe zamykanie części sklepów, ponieważ pozwala na rozłożenie ruchu klientów w galeriach i nie generuje gwałtownych, krótkoterminowych skoków odwiedzalności – twierdzi Agata Samcik, dyrektor ds. komunikacji w PRCH.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.