Autopromocja

Fuzja Orlenu z Lotosem: Nie wiadomo, jak zabezpieczono interesy strategiczne państwa [OPINIA]

Daniel Obajtek, Jacek Sasin, Mohammed Y. Al Qahtani
<p>Wiceprezes koncernu Saudi Aramco Mohammed Y. Al Qahtani, prezes zarządu PKN ORLEN Daniel Obajtek i wicepremier Jacek Sasin</p>PAP / Albert Zawada
13 stycznia 2022

Plany Orlenu wymagają jeszcze bardzo szczegółowej analizy. Aby ostatecznie weszły w życie, konieczna będzie zgoda polskiego rządu oraz Komisji Europejskiej. Na plus należy polskiemu koncernowi zaliczyć to, że mimo pandemii i trudnych warunków rynkowych udało mu się doprowadzić do końca skomplikowany proces negocjacyjny.

Całościowe wrażenia z wczorajszych zapowiedzi są jednak dość negatywne. Udziały w Rafinerii Gdańskiej zostały sprzedane za 1,15 mld zł – cenę dalece niższą od wartości rynkowej instalacji uchodzącej za jedną z najnowocześniejszych w Europie. Za porażkę Daniela Obajtka trzeba też uznać fakt, że aktywa te sprzedano ostatecznie za gotówkę, a nie, jak chciał Orlen, w drodze wymiany. Polski koncern przekonuje, że zaniżoną cenę równoważy kontrakt na dostawy saudyjskiej ropy. To niewątpliwie ważny krok z punktu widzenia uniezależnienia Orlenu od dostaw ze Wschodu. Nie znamy jednak szczegółowych warunków, na których kupimy surowiec z Bliskiego Wschodu.

Nieoczekiwanym skutkiem ogłoszonych zamiarów będzie wzmocnienie prywatnej spółki Unimot, która przejmie bardzo znaczące aktywa w segmencie logistyki paliwowej. Oprócz baz paliwowych Unimotowi przekazany ma zostać budowany w Szczecinie terminal do eksportu paliwa lotniczego. Wymiana aktywów z MOL-em to sposób na regionalną ekspansję Orlenu.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.