Opłacało się być łajdakiem. Wymiar sprawiedliwości nie radzi sobie z rozliczaniem finansowych afer

O aferze funduszu W Investments DGP pisał już dwa lata temu. Pierwsze zatrzymania nastąpiły dopiero w ubiegłym tygodniu
pieniądzeShutterStock
10 marca 2019

Ciągnące się kilkanaście lat postępowania, niskie wyroki, brak zainteresowania sprawą ze strony organów ścigania. Opłacało się być łajdakiem.

Wtorkowe zatrzymania 11 osób związanych z aferą funduszy W Investments mogłyby być dowodem na to, że coś się zmienia, gdyby doszło do nich nieco wcześniej. O tym, że klienci funduszy, które lokowały pieniądze w ziemię rolną i lasy, mają kłopoty z wypłatą pieniędzy, Dziennik Gazeta Prawna pisał już niemal dwa lata temu. Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa reprezentujący inwestorów prawnicy złożyli w maju 2017 r. Już wtedy było wiadomo, że znaczna część z ponad 600 mln zł została przeznaczona na podejrzane transakcje z zarejestrowanymi na Cyprze podmiotami. Prokuratura szacuje, że w ich wyniku majątek funduszy został uszczuplony o co najmniej 90 mln zł. Gdyby reakcja organów ścigania była szybsza, być może kapitał ten można byłoby odzyskać, bo biorące udział w transakcji podmioty miały rachunki w polskich bankach – pieniądze, nim zostały wytransferowane za granicę, krążyły w naszym systemie finansowym. Teraz z punktu widzenia pokrzywdzonych z dużym prawdopodobieństwem są stracone.

Pozostało 93% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.