Szmateksy, lumpeksy, second-handy to coraz częściej nowoczesne markety ze starannie poselekcjonowanym towarem, a nawet eleganckie butiki z ubraniami od Chanel i Giorgia Armaniego. Firmy inwestują, bo rynek rozwija się w tempie 10 – 15 proc. rocznie.
Szmateksy, lumpeksy, second-handy – czy jak je zwą – wchodzą w wielki świat biznesu. Rośnie wartość tego rynku w tempie 10 – 15 proc. rocznie.Jedna trzecia punktów działa w sieciach, z których 5 największych skupia po ok. 15 – 30 sklepów, ma wyłącznych dostawców za granicą i własne sortownie. Otwiera butiki, gdzie kupisz ubrania od Armaniego i wypijesz kawę.
Kryzys gospodarczy, a także moda na tzw. styl vintage sprawiają, że rosną obroty second-handów i w ub.r. przekroczyły 5 mld zł. W tym będą o 10-15 proc. wyższe.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.