Rzadko słyszy się z ust szefa polskiego nadzoru finansowego deklaracje jak dzisiejsza wyrażona w wywiadzie dla „DGP”, a dotycząca przyszłości banku BZ WBK.
Czy Stanisław Kluza zaczął ingerować w procesy zachodzące w sektorze finansowym, a idąc dalej: czy to ingerencja w wolny rynek?
W moim przekonaniu – nie. Po pierwsze dlatego, że owe naturalne procesy w odniesieniu do banków w ciągu ostatnich dwóch zostały, delikatnie mówiąc, zakłócone. Wśród potencjalnych kandydatów do kupna BZ WBK są tacy, którzy korzystali z niebagatelnej pomocy publicznej, czy tacy, których przed poważniejszymi kłopotami wynikającymi z zaangażowania na południu Europy uratował plan ratunkowy UE. Jedno i drugie nie świadczy o ich wyjątkowo dobrej kondycji.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.