W ramach zmian przeprowadzonych w 2014 r. przez ministra finansów w rządzie PO Jacka Rostowskiego z otwartych funduszy emerytalnych do ZUS przesunięte zostało 154 mld zł, za dwa lata z naszych kont w funduszach zniknie kolejne 35 mld zł, przeniesionych do Funduszu Rezerwy Demograficznej. W sumie w wyniku obydwu operacji OFE stracą dwie trzecie swoich aktywów, które zamiast być zarządzane przez prywatne firmy, znajdą się w sektorze publicznym. Czy stoi za tym troska o wysokość naszych przyszłych emerytur, czy to przede wszystkim skok na kasę, dzięki której można kupować polityczne poparcie?
Pierwsza tura zmian przeprowadzona była po presją narastającego długu publicznego. Przesunięcie obligacji znajdujących się na kontach w OFE do ZUS, przez co zniknęły one ze statystyk jawnego długu, umożliwiło zaciągnięcie nowych zobowiązań. Dług rośnie szybciej niż cała gospodarka – zobowiązania finansów publicznych to równowartość 52 proc. PKB. Wskaźnik ma najwyższą wartość od dwóch l at. To oznacza rosnące obciążenie dochodów przyszłych pokoleń kosztami obsługi długu, czyli mniejszą pulę pieniędzy na wypłatę emerytur. Polityk, któremu zależy na wysokości naszych przyszłych świadczeń na starość, w pierwszej kolejności zatrzymałby narastanie długu publicznego.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.