„Zawsze możecie liczyć na rząd” – tak brzmi oficjalne przesłanie Ewy Kopacz do przedsiębiorców. Odkąd została premierem, powtarzała je kilkukrotnie. Niestety, szefowie i urzędnicy resortów wsparciem biznesu nie zawracają sobie głowy. Prezentujemy przykłady z ostatnich dni, które obrazują realny stosunek rządu do polskich firm. Pierwszy dotyczy problemu związanego z interpretacją niemieckich przepisów o płacy minimalnej, drugi zaś – certyfikatów dla firm z branży chłodniczej.
W przypadku branży chłodniczej jest jeszcze gorzej. Od początku stycznia kilkanaście tysięcy firm musi działać w szarej strefie albo uzyskiwać zagraniczne zezwolenia. Wszystko dlatego, że rząd nie zdążył przygotować odpowiedniej ustawy wynikającej z prawa unijnego.
Od 2015 roku branża ma obowiązek wysyłać swoich pracowników na szkolenia i posiadać specjalne certyfikaty w zakresie stosowania fluorowanych gazów cieplarnianych (f-gazów). Mimo wielokrotnych próśb rząd do tej pory – jako jedyny w całej Unii – nie zapewnił jej możliwości uzyskania odpowiednich licencji w Polsce. Dlaczego? „Brakuje aktu prawnego regulującego kwestie certyfikacji w zakresie tzw. f-gazów” – odpisał nam szczerze resort gospodarki. I zrzucił winę na Ministerstwo Środowiska, które powinno przygotować ustawę.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.