Matteo Salvini wraca do gry o Włochy

28 października 2019

Umbria, znany we Włoszech bastion lewicy, po raz pierwszy w dziejach będzie miała prawicowe władze. Powody do zadowolenia z wyniku niedzielnych wyborów lokalnych ma Matteo Salvini, przywódca Ligi. Dwa miesiące temu wskutek własnego błędu politycznego musiał pożegnać się z rządem i zasilić opozycyjne ławy we włoskim parlamencie. Wybory w Umbrii były pierwszą próbą sił Ligi po rządowej porażce. Poszło jej znakomicie.

Salvini, wywołując w sierpniu kryzys rządowy, liczył na przedterminowe wybory, które z pewnością by wygrał. Nie przewidział jednak, że Ruch 5 Gwiazd (M5S), jego dotychczasowy koalicjant, dogada się z centrolewicową Partią Demokratyczną (PD) i dwaj niedawni oponenci utworzą rząd. Pierwsze reakcje Włochów na ten sojusz były pozytywne – obie partie umocniły się kosztem Ligi, której poparcie w sondażach zaczęło spadać. Wyniki niedzielnych wyborów w Umbrii, ponad półtora miesiąca od powołania nowego rządu, pokazują jednak, że wyborcy nie są przekonani do tego aliansu.

PD i M5S w niedzielnych wyborach postawiły wspólnie na Vincenza Bianconiego, który otrzymał 37,5 proc. głosów. Obie partie postanowiły wspierać jednego kandydata, by powstrzymać zwycięski pochód Salviniego w wyborach lokalnych. Nie udało się. Donatella Tesei, kandydatka wspierana przez Ligę, Braci Włochów i Forza Italia Silvia Berlusconiego, dostała w niedzielę 57,5 proc. głosów, co oznacza, że to ona obejmie fotel prezydenta regionu. Sama Liga dostała 36,9 proc. głosów, o 23 pkt proc. więcej niż w ostatnich wyborach w tym regionie.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.