Dotychczasowy komendant wojewódzki policji z Łodzi Marek Działoszyński został nowym szefem policji. Zastąpił na tym stanowisku generalnego insp. Andrzeja Matejuka, który pełnił tę funkcję prawie cztery lata.
Publikacja: 5 stycznia 2012, 16:22 Aktualizacja: 5 stycznia 2012, 16:45
Jak poinformowała w czwartek PAP rzeczniczka MSW Małgorzata Woźniak, premier Donald Tusk podpisał w czwartek wniosek szefa MSW o odwołanie z tego stanowiska Matejuka i powołanie na nie Działoszyńskiego.
Uroczyste przekazanie obowiązków nowemu komendantowi odbędzie się w poniedziałek przed południem. W uroczystości ma wziąć udział m.in. szef MSW Jacek Cichocki.
O zmianie na stanowisku szefa policji Cichocki poinformował dziennikarzy w środę. Tego samego dnia po południu do premiera Donalda Tuska trafiły wnioski o odwołanie Matejuka i powołanie nowego szefa policji. Wcześniej - we wtorek - ze stanowiska wiceministra SW nadzorującego m.in. policję został odwołany Adam Rapacki. Sam premier wyjaśniał, że zmiany te wynikały m. in. z konieczności przeprowadzenia zmian w formacji.
Nadinsp. Działoszyński urodził się w 1962 r. w Trzebiatowie na Pomorzu Zachodnim. Jest absolwentem wydziału prawa i administracji filii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Służbę rozpoczął w 1985 r. Pracował w różnych jednostkach, przechodząc wiele szczebli kariery zawodowej. Rozpoczynał od pracy patrolowej, później objął stanowisko inspektora operacyjno-dochodzeniowego, a od lutego 1991 r. był komendantem komisariatu w Skwierzynie.
Od 1999 r. pełnił służbę w strukturach Biura Spraw Wewnętrznych KGP i w styczniu 2006 r. został dyrektorem tego biura. Szefem łódzkiej policji został 14 listopada 2008 r.
Matejuk był komendantem głównym policji od marcu 2008 r.
Zdaniem przewodniczącego NSZZ Policjantów w Łódzkiem Zbigniewa Jagiełło Działoszyński ma duże doświadczenie zawodowe i dużą wiedzę merytoryczną. Jagiełło ocenił też, że w sposób profesjonalny umie prowadzić dialog społeczny m.in. ze związkowcami.
Jak mówiła w środę PAP dotychczasowa rzeczniczka Działoszyńskiego, podinsp. Joanna Kącka, "z dużym szacunkiem odnosi się on do gen. Andrzeja Matejuka i bardzo ceni sobie dotychczasową współpracę z komendantem głównym". "Na pewno w wielu segmentach dotyczących działań policji będzie to swego rodzaju kontynuacja. Natomiast pewne zmiany również będą wprowadzone" - dodała.
Matejuk był komendantem głównym policji od marcu 2008 r. Wcześniej, od grudnia 2000 r. do maja 2007 r., był szefem dolnośląskiej policji. Funkcję tę objął, gdy ówczesny komendant wojewódzki policji we Wrocławiu Adam Rapacki został zastępcą komendanta głównego.
W maju 2007 r., gdy szefem policji był Konrad Kornatowski (Działoszyński był wówczas dyrektorem BSW Komendy Głównej Policji - PAP), Matejuk sam złożył raport o przejście na emeryturę. Media spekulowały wówczas, że został do tego zmuszony z powodu "wpadek" podwładnych. Miało chodzić m.in. o złapanie przez CBŚ jadącego samochodem po pijanemu komendanta jednego z wrocławskich komisariatów oraz o zachowanie policji podczas demonstracji aktywistów Narodowego Odrodzenia Polski; według mediów funkcjonariusze nie reagowali na rasistowskie hasła i transparenty.
Po odejściu z policji Matejuk pracował w firmie telekomunikacyjnej, gdzie zajmował się ochroną danych. Był też prezesem klubu sportowego Gwardia.
Spekulacje o tym, że zostanie nowym szefem policji, rozpoczęły się po wyborach parlamentarnych w 2007 r., gdy ministrem spraw wewnętrznych został Grzegorz Schetyna, a wiceszefem resortu odpowiedzialnym za policję Rapacki.
1: były z IP: 83.19.170.* (2012-01-05 17:56)
Ciekawe czy nowy komendant główny policji nadal będzie pozostawiał swoich podwładnych bez służbowej czapki na środku rozdroża dróg wojewódzkich, czy będzie latał z rodzinką służbowymi helikopterami poznając Warszawę z góry tak jak to robił w Łodzi.
Następny koleś przeniesiony do stolicy, który nie ma żadnego doświadczenia do doprowadzenia do porządku w skorumpowanej komendzie głównej, gdzie ostatnio ujawniono mnóstwo afer.
To jest komendant tylko do klepania swoich podwładnych w damskich spódnicach po p..ach.
Marek zginie w tej KGP, nie da sobie rady z tymi cwaniakami z Warszawy.
2: Gość z IP: 83.11.56.* (2012-01-06 01:05)
Pan działoszyński nie ma żadnego doświadczenia w kierowaniu policją,Jego fucha w Łodzi sprowadzała się do latania śmigłowcem i bywania na zawodach żużlowych.Bywanie na salonach w zamian zarządzania to jego hooby.Gość zniszczył wielu porządnych policjantów jako szef BSW. Jest zaślepiony, zajdły i będzie niszczył policjantów tak jak to robił, gdy był szefem BSW.Ale wygląda,że jest politycznie poprawny i zrobi wszystko co mu każą.Był już taki jeden A.Kowalczyk i jak to się skończyło.Ludziska spierda...lamy póki czas
3: TTT. z IP: 193.106.244.* (2012-01-06 14:04)
Drodzy Moi Koleżanki i Koledzy Policjanci (oczywiscie wszyscy którzy myślą pozytywnie) nic ciekawego w tej instytucji już nas nie czeka. Jak widzimy trwa definitywne upolitycznenie naszej formacji, a nikt nie wspomina o podniesieniu zarobków. W takim wypadku jak firma chyli sie ku upadkowi myślę o długotrwałym odpoczynku zwłaszcza przez Wielka kompromitacją (Euro2012), myślę, że i Wam należy się odpoczynek.
4: EMERYT z IP: 85.89.189.* (2012-01-10 15:14)
"dobrze gra w kosza"

Tomasz Jodłowiec, Kamil Glik i Michał Kucharczyk nie zagrają w mistrzostwach Europy w Polsce i na Ukrainie. Selekcjoner Franciszek Smuda zredukował listę powołanych piłkarzy do 23 nazwisk.