zaloguj się do e-DGP
statystyki

"UE brakuje przywódców sięgających poza własne interesy"

skomentuj

Filary dobrobytu UE: wspólna waluta, swoboda przemieszczania się i bezpieczeństwo transatlantyckie zostały wystawione na próbę. Wszystko dlatego, że w Europie brak przywódców sięgających poza własne polityczne interesy - pisze w środę "New York Times".

Publikacja: 29 czerwca 2011, 09:55 Aktualizacja: 29 czerwca 2011, 10:07

"Problem polega na tym, że nie ma liderów europejskich, a jedynie niemiecka kanclerz, prezydent Francji czy premier Włoch, i inni, którzy są wyznawcami wizji kontynentalnej, ale nigdy nie patrzą dalej niż wymagają tego ich lokalne polityczne interesy" - zauważa nowojorski dziennik.

Kłopoty Europy są problemem również dla Amerykanów - komentuje "NYT" - ponieważ rozłam strefy euro może pociągnąć światową gospodarkę w dół, a kryzys NATO oznaczałby, że USA będą ponosić nawet większy ciężar w dziedzinie bezpieczeństwa niż obecnie. Autor komentarza przekonuje, że konstruktywne rozwiązanie problemów finansowych najbardziej zagrożonych krajów - Grecji, Irlandii i Portugalii - jest ponad siły jednego kraju, ale dla całej Europy nie powinno stanowić to problemu.

Podobnie wygląda sprawa NATO

Podobnie wygląda sprawa NATO i zaangażowania europejskich członków sojuszu. Na przykładzie operacji Libii, nad którą dowodzenie przejęło NATO, wyraźnie widać "lata militarnego niedoinwestowania w większości europejskich krajów" - uważa "NYT". "Założenia zbiorowej obrony zakładały, że Stany Zjednoczone zawsze przyjdą Europie z odsieczą przeciwko mocarstwu jak Związek Radziecki. Ale niezdolność europejskich członków NATO do sprostania niewielkiemu wyzwaniu, jakim jest Libia, powinna przerazić każdego ministra obrony w Europie" - kontynuuje dziennik.

Ostrzega, że nie wiadomo, "jak długo jeszcze amerykańscy wyborcy będą gotowi wspierać sojusz, w którym Stany Zjednoczone ponoszą 75 proc. wydatków militarnych i jeszcze wyższe koszty walk".

Brak przywództwa jest widoczny również w kontekście nastrojów antyimigranckich i wzrostu ksenofobii, wywołanego przez kryzys gospodarczy i napływ dziesiątków tysięcy Tunezyjczyków i Libijczyków. "Problem uchodźców jest zbyt poważny dla każdego z państw z osobna. Tu także potrzebne jest europejskie przywództwo" - podkreśla "NYT".

Komentarze: 1

  • 1: Jaff z IP: 195.187.86.* (2011-06-30 09:37)

    I to jest dowód na to, że solidarność kończy się tam gdzie zaczynają się własne interesy. Całe to gadanie o europejskiej soilidarności to zwykłe rzucanie słów rzucane na wiatr. Każdy chce brać, a nic nie dać w zamian, a tak się nie da, chyba że od razu zdemontujemy UE i NATO.

    I tu jest pole do popisu dla naszej dyplomacji, żeby zawalczyć o wyciągnięcie tych struktur z marazmu i powolnego upadku - ze względów oczywistych jest to w naszym żywotnym interesie. W przeciwnym razie, jeśli tak dalej pójdzie, to ja daje UE jeszcze kilka lat i niebieska flaga z żółtymi gwiazdkami stanie się tylko łzawym wspomnieniem na spotkaniach przy rodzinnym stole. Co do NATO, ciekawe jak długo jeszcze USA będą skłonne dbać o osłłonę europejskich członków NATO. Akcja w Kosowie i teraz w Libii pokazują, jak europa kontynentalna jest słaba militarnie, że bez USA to długo w razie ataku na Europę byśmy nie pociągnęli i że to całe gadanie o budowie uniknych sił szybkiego reagowania to marzenia chłopców z piaskownicy. Smutne, ale prawdziwe - artykuł w NYT dotyczy Polski również. Dobrze, że ten tamat powoli wchodzi na wokandę, bo kiedyś obecne absurdy muszą się skonczyć. Dyskusję zaczął Robert Gates, kto z Europy podejmie temat ?

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Galerie zdjęć

Po godzinach - serwis w wolnej chwili

Zapisz się na bezpłatny newsletter