W ocenie zdecydowanej większości Polaków (74 proc.) największym atutem Lecha Kaczyńskiego jest przywiązanie do tradycji i wartości narodowych. Badani krytycznie oceniają jednak dynamizm i energiczność działania prezydenta - wynika z badania CBOS.
Badanie pokazuje, że relatywnie najgorzej prezydent wypada w ocenie ludzi młodych (choć nie najmłodszych) oraz w średnim wieku (między 25. a 44. rokiem życia), a także wśród mieszkańców najmniejszych miast. Dezaprobatę dla Lecha Kaczyńskiego częściej wyrażają osoby z wykształceniem zasadniczym zawodowym i średnim niż respondenci legitymujący się wykształceniem wyższym czy mający wykształcenie podstawowe.
Negatywne oceny prezydenta wiążą się z niskimi dochodami na osobę w rodzinie (do 500 zł). W grupach społeczno-zawodowych najbardziej krytycznie postrzegają Lecha Kaczyńskiego technicy i średni personel oraz - w nieco mniejszym stopniu - pracownicy usług oraz osoby bezrobotne.
Sondaż wskazuje, że im większa religijność badanych i większa częstość praktyk religijnych, tym mniej krytyczny jest wizerunek głowy państwa. Bardziej przychylni w ocenie Lecha Kaczyńskiego są badani deklarujący prawicowe niż centrowe, a tym bardziej lewicowe przekonania. Niemniej jednak - podaje CBOS - nawet w tej grupie trudno mówić o jednoznacznie pozytywnym odbiorze obecnego prezydenta. Jego zalety akcentuje 47 proc. badanych o orientacji prawicowej, a zbliżona liczebnie grupa (51 proc.) postrzega go raczej krytycznie.
CBOS zwraca uwagę, że w pierwszych pomiarach stosunku Polaków do Lecha Kaczyńskiego, kiedy sprawował urząd prezesa NIK, nieufność do niego przeważała nad zaufaniem. Powołanie na urząd ministra sprawiedliwości w rządzie Jerzego Buzka, a następnie wybór na stanowisko prezesa PiS spowodowały, że popularność Lecha Kaczyńskiego gwałtownie wzrosła. Na początku 2001 roku zaufanie do tego polityka osiągnęło najwyższy poziom w całej jego karierze politycznej - ufało mu nieco ponad 70 proc. Polaków, a tylko 10 proc. deklarowało nieufność.
CBOS podaje, że przez cały okres sprawowania urzędu ministra sprawiedliwości, a potem prezydenta Warszawy zaufanie - mniej lub bardziej zdecydowanie - przeważało nad nieufnością. Kolejna kulminacja popularności tego polityka wśród Polaków nastąpiła w okresie kampanii przed wyborami prezydenckimi w 2005 roku. Jednak już wiosną 2006 roku poziom zaufania do świeżo wybranego prezydenta gwałtownie się obniżył. Po okresie, kiedy oba wymiary - zaufanie i nieufność - osiągały mniej więcej podobny poziom, deklaracje nieufności zaczęły przeważać.
Najniższe noty w swojej karierze Lech Kaczyński otrzymał w końcówce 2008 roku, kiedy zaufanie do niego miała niespełna jedna trzecia Polaków (30 proc.), a odsetek nieufności był prawie dwa razy większy (około 60 proc.). CBOS podaje, że choć w ostatnim półroczu prezydent nieco poprawił swoje notowania, nadal w jego ocenach krytyczne głosy wyraźnie przeważają nad opiniami pozytywnymi.
Badanie przeprowadzono w dniach 4-10 lutego 2010 roku na liczącej 1021 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.
1: olek z IP: 79.185.205.* (2010-03-19 14:34)
nie ma to jak dynamizm Zdradka.. jednego dnia obraża, a drugiego dnia przeprasza za swoje chamskie zachowanie.. to dopiero dynamizm niezrównoważonego psychicznie osobnika
2: TW z IP: 195.20.110.* (2010-03-19 14:38)
Widzieć minę prezydenta i brata jego po przegranych wyborach w 2010 - BEZCENNE
3: Prezydent dobry, za mało pewny siebie, atakowany z IP: 83.11.230.* (2010-03-19 15:49)
Przede wszystkim nie powinien korygowc kierunku i skuteczności działania tylko z powodu wulgarnych ataków typowych dla zdegenerowanych środowisk.
Ataki te tylko potwierdzają celność i skuteczność dobranego narzędzia bo jak go boli to prostak wrzeszczy to wszystko. Prac i patrzyć czy równo.
4: olek z IP: 213.192.122.* (2010-03-19 15:54)
Co to za wartość narodowa i tradycja w opróżnianiu małpek? Tylko wstyd przynosi.
5: KT z IP: 92.244.32.* (2010-03-20 20:02)
Przywiązanie do tradycji czy nacjonalizm ?

Ponad 3 tys. osób przeszło w sobotę ulicami stolicy w Marszu Wyzwolenia Konopi - manifestacji środowisk, które opowiadają się za legalizacją marihuany w Polsce. Marsz odbył się bez incydentów, policja zatrzymała jednak 29 osób - głównie za posiadanie narkotyków.