zaloguj się do e-DGP
statystyki

Parytet skłócił kobiety

skomentuj

Parytety są dla nas upokarzające - twierdzą przeciwniczki ustawowego zagwarantowania kobietom połowy miejsc na listach wyborczych. Napisały list protestacyjny w tej sprawie i zdołały już pod nim zebrać kilkaset podpisów. Kobiety twierdzą, że parytety są sprzeczne z konstytucją, a nawet stanowią zagrożenie dla demokracji.

Publikacja: 30 grudnia 2009, 07:40 Aktualizacja: 30 grudnia 2009, 10:30

"Nie po to walczyliśmy o demokrację, by teraz wprowadzać sztuczne rozwiązania. Ja sama skończyłam politechnikę i nigdy nie byłam dyskryminowana" - mówi Bogusława Radziwon, dyrektor Wydawnictwa TRIO, założycielka strony internetowej parytety.pl, na której opublikowano protest przeciwko niedawnej inicjatywie Kongresu Kobiet. Podpisały się po nim do tej pory m.in. prof. Jadwiga Staniszkis, dr Barbara Fedyszak-Radziejowska z PAN i dziennikarka Maria Przełomiec.

Jesteśmy zdolne, nie potrzebujemy pomocy Kobiety używają mocnych słów. "Zdecydowanie sprzeciwiamy się wprowadzaniu parytetów dotyczących 50 procent udziału kobiet w parlamencie, rządzie, nauce. Takie rozwiązanie zamiast promować kobiety, sugeruje, że nie są one na tyle zdolne i przedsiębiorcze, aby samodzielnie, bez dodatkowego wsparcia osiągać sukces" - piszą sygnatariuszki listu. I przekonują, że parytety wcale nie oznaczałyby promowania kobiet wybitnych.

"Ten system bardzo szybko doprowadzi do sytuacji, w której promowane będą osoby nie tyle wybitne, ile statystycznie przydatne w procentowym reprezentowaniu określonej płci. Jest to de facto niezgodne z Konstytucją RP, gdzie kobiety i mężczyźni powinni mieć równe prawa, a nie identyczną liczbę identycznych krzeseł" - przekonują.Kobiety protestują też przeciwko przedstawianiu Polski jako kraju, w którym dyskryminowane są kobiety, gdyż - jak twierdzą - nie odpowiada to prawdzie.

Swój list otwarty kończą stanowczym stwierdzeniem: "w kwestii parytetów naszej zgody nie ma!". "Parytety są krzywdzące dla tych wszystkich mądrych kobiet, które zajmują wysokie stanowiska. Jeśli w Polsce obowiązywałyby parytety, od razu wszyscy by mówili: "No, tak w sumie to ona jest idiotką, ale jako że są parytety, pełni funkcję kierowniczą" - mówi dziennikarka Maria Przełomiec. "Idea parytetu oznacza traktowanie mnie, jako kobiety niczym dziecka specjalnej troski. Gdybym była mało inteligentna, wtedy potrzebne byłyby mi parytety" - dodaje.

Feministki: przeciwniczki parytetów jak łamistrajki

Taka argumentacja nie trafia do Polek, które publicznie poparły ideę parytetów. "Bardzo mnie martwią przejawy kobiecej niesolidarności, takie jak portal parytety.pl. Sławek Sierakowski nazwał kiedyś takie kobiety "łamistrajkami" - komentuje jedna z najbardziej znanych polskich feministek, Kazimiera Szczuka. I ostro dodaje: "Widać, że te panie zaniepokoiły się naszą propozycją zwiększenia udziału kobiet w sferze publicznej, bo same budowały swoje poczucie wartości na tym, że czuły się rodzynkami nie widząc na równorzędnych stanowiskach zbyt wielu kobiet".

Z kolei szefowa Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, Wanda Nowicka podkreśla, że list otwarty przeciwniczek parytetu wprowadza opinię publiczną w błąd. "Przecież projekt ustawy nie zakłada przyznania kobietom połowy miejsc w parlamencie, a jedynie na listach wyborczych! Widać wyraźnie, że nasze oponentki nie dyskutują z naszą propozycją, ale jakimiś swoimi wyobrażeniami" - mówi Nowicka. Mocno oburza ją też zawarte w liście sformułowanie, iż w Polsce nie ma dyskryminacji kobiet. I przypomina, że według oficjalnych danych Polki zarabiają mniej od mężczyzn mimo, że są od nich lepiej wykształcone. "W idei parytetów nie chodzi tylko o to, by było równo.

Więcej w Dzienniku.pl.

Anna Monkos

dziennik.pl

Komentarze: 7

  • 1: Behemot z IP: 83.16.131.* (2009-12-30 08:00)

    A możeparytet dla łysych, leworęcznych, komoseksualistów, wąsaczy, analfabetów, pijaków, nałogowych palaczy, emerytów, rencistów, alimenciarzy itd.

    No i może, jak w Irlandzich firmach - parytet murzynów - żeby było, że jesteśmy tolerancyjni.

  • 2: idiotyzmy i paranoja z IP: 83.21.136.* (2009-12-30 08:08)

    Brawo nr 1.

    Dokładnie ,tak jak piszesz.
    Całe szczęście ,że mamy jeszcze parę rozsądnych kobiet w tym kraju , które odrzucają projekt o parytetach.

  • 3: Faceci to idioci z IP: 94.254.155.* (2009-12-30 08:43)

    I parytet uzdrowiłby sytuację. Przecież wystarczy popatrzeć co ci debile robią w tych Komisjach Sejmowych. Przecież to publiczne propagowanie debilizmu politycznego i nic więcej.

    Posłowie nawet nie umieszczaja w życiorysach ośmieszającego faktu "działania" w przygłupich Komisjach nie wiadomo dlaczego nazywanych Sejmowymi

  • 4: tik z IP: 83.9.146.* (2009-12-30 09:11)

    Przecież najważniejsze jest wprowadzenie namiastki demokracji, czyli okręgów jednomandatowych w wyborach do samorządów, sejmu i senatu. Tam się wszystkie parytety i partyjniactwa wyjaśnią. Wygra albo kobieta, albo mężczyzna, czyli szansa jest 50% na 50%. Po co robić coś sztucznego? Wprowadźmy wreszcie elementy demokracji.

  • 5: Nigdy nie zezwolimy na okr jednomandatowe z IP: 94.254.155.* (2009-12-30 09:55)

    To nie będzie już demokracja. To byłby zamach w racje stanu. Nikt poważny chyba nie chce w Sejmie niezależnych posłów nie związanych z żadną Partią i realizujących jakieś własne wyimaginowane, chore wizje.

    Na to nie zezwoli nigdy Polski Sejm i Polskie Partie. Układ sił politycznych został już podzielony i żadna z partii w Polsce nie poprze chorych pomysłów godzących w ich racje stanu.

  • 6: Kobieta z IP: 83.16.224.* (2009-12-30 09:58)

    To Pani Szczuka żyje wyobrazeniami,ze "zaklepanie" połowy miejsc zapewni udzial kobiet w życiu poltycznym. Totalna bzdura, a pozstała częśc wypowedzi obraża własnie kobiety, które własnymi zdolnościami i umiejętnosciami odniosły sukces i to wcale nie dzięki parytetom. Nie chce byc rodzynkiem dziękiustawowej gwarancji nim bycia. Nie twierdze, że nie ma dyskryminacji kobiet, ale parytet nie jest droga do zmiany tej sytuacji a wprost przeciwnie stworzy podstawe do twierdzeń( wtedy słusznych) ,że kobiety nadają sie do rzadzenia tylko wtedy gdy im sie z góry załatwi posade i nie ważne czy sie do tego nadaje czy nie. Trzeba zmienić sposób myśłenia a parytet tego nie zrobi a bedzie jedynie utwierdzał isyniejący stereotyp. Droga pani szcuka podcina Pani gałąź na której pani siedzi przy okazji obrażając kobiety, które potrafia osiagnąc dużo nie dzięki parytetom. Nie czuje sie lepsza nie mając wokół siebie innych kobiet, ale moge stanowic wzór dla moich kolegów,ze jestem dobra a nawet lepsza od nich i ,ze warto zatrudniac kobiety. Czy parytet zwiększy zarobki kobiet, czy parytet ułatwi kobieto powrót do pracy po urlopach macierzyńskich, czy parytet załatwi sprawę zapewnienia opieki nad dziećmi??? proszę mnie nie obrażać Pani szcuka bo ja swoimi działaniami robie dla kobiet więcej niż pani swoimi opiiami opartymi na teorii wzietej z kaplusza i działaniami nic dobrego nie wnąszącymo.

  • 7: olek z IP: 213.192.122.* (2009-12-30 10:48)

    Co to za demokracja?Co za debile koniecznie chcą udowodnić że kobiety są głupsze od nich?Kobiety nawet jak nie biorą bezpośredniego udziału to i tak rządzą męszczyznami,poza wyjątkami takimi jak J,Kaczy.i Zero.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Galerie zdjęć

Po godzinach - serwis w wolnej chwili

Zapisz się na bezpłatny newsletter