zaloguj się do e-DGP
statystyki

MON się broni: nie kazaliśmy badać majątku gen. Skrzypczaka

skomentuj

MON nie stawiało żadnych zadań Służbie Kontrwywiadu Wojskowego (SKW) ws. domniemanego badania majątku gen. Waldemara Skrzypczaka - oświadczył w sobotę resort obrony dodając, że minister Bogdan Klich zażąda od SKW informacji na ten temat. SKW nie potwierdza, ani nie zaprzecza, by podejmowała takie działania. Podkreśla, że działa zgodnie z prawem.

Publikacja: 7 listopada 2009, 11:48 Aktualizacja: 7 listopada 2009, 13:35

Według sobotniej "Rzeczpospolitej" w połowie października w Kołobrzegu, gdzie przez wiele lat mieszkał były dowódca Wojsk Lądowych gen. Waldemar Skrzypczak, pojawili się funkcjonariusze SKW. W urzędach miejskim, powiatowym i gminnym mieli szukać informacji dotyczących majątku generała. Miało chodzić o kilka nieruchomości leżących na terenie powiatu. Fakt wizyty potwierdził wicestarosta kołobrzeski Jerzy Kołakowski, ale nie ujawnił żadnych innych szczegółów.

"Ministerstwo Obrony Narodowej nie stawiało żadnych zadań Służbie Kontrwywiadu Wojskowego. Dziś minister Bogdan Klich polecił szefowi SKW przygotowanie szczegółowej informacji na ten temat" - oświadczył w reakcji na artykuł rzecznik MON Robert Rochowicz.

Dyrektor gabinetu szefa SKW płk Krzysztof Dusza napisał, że SKW "z zasady nie udziela żadnych informacji o prowadzeniu konkretnych czynności służbowych wobec jakichkolwiek osób". "W związku z tym SKW nie potwierdza i nie zaprzecza informacjom zawartym we wspomnianym artykule" - głosi oświadczenie płk. Duszy.

Zarazem dodał on, że z uwagi na wyrażone w artykule wątpliwości "co do podstaw prawnych potencjalnie podejmowanych czynności", SKW podkreśla, że jej działania "zawsze i w każdym przypadku realizowane są na podstawie i w granicach prawa".

Skrzypczak jest zaskoczony sprawą

Płk Dusza przypomina, że ustawa o SKW daje podstawę do "uzyskiwania, gromadzenia i analizowania informacji mogących mieć znaczenie dla obronności państwa, w celu wykrycia określonych przestępstw popełnianych również przez osoby nie będące żołnierzami zawodowymi we współdziałaniu m.in. z żołnierzami pełniącymi czynną służbę wojskową".

Skrzypczak, który we wrześniu - po ostrym konflikcie z ministrem obrony narodowej - postanowił odejść z armii (chodziło o jego wypowiedzi nt. zaniedbań wojskowych urzędników przy dostarczaniu sprzętu do Afganistanu), jest zaskoczony sprawą. Twierdzi, że z początku nie wierzył, by miano go obecnie sprawdzać.

"Jeżeli mnie inwigilują, to jestem tym zaskoczony. Było przecież wiele okazji, by mnie prześwietlać, gdy byłem w służbie. Motyw jest jeden. Zemsta. Trzeba ustalić, kto za tym stoi, kto wydał polecenie służbom. Jako generał i były żołnierz uważam, że główny wysiłek MON powinien się skupić na Afganistanie, aby skutecznie chronić polskich żołnierzy, a nie brać się za generała emeryta" - powiedział "Rzeczpospolitej".

Komentarze: 5

  • 1: Wirygodnosc Klicha bliska zeru z IP: 83.4.232.* (2009-11-07 12:48)

    Tylko jeden z przykladow tej "wiarygodnosci"

    "Major oskarża ministra 15-10-2009
    Ekspert komisji badającej proces szkolenia lotników złożył do prokuratury doniesienie na szefa MON
    Od kilku miesięcy działa sejmowa podkomisja, która ma sprawdzić, czy piloci są dobrze wyszkoleni... Jednym z jej ekspertów został mjr rez. Arkadiusz Szczęsny. To pilot z wieloletnim doświadczeniem i z imponującą liczbą godzin spędzonych w powietrzu – 2100.

    „Świadome narażenie przez resort obrony narodowej naszych żołnierzy na niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia poprzez zaniedbania w planowaniu, samym szkoleniu, zaopatrywaniu wojsk i zarządzaniu zasobami ludzkimi jest niedopuszczalne, jest również łamaniem prawa”...

    Komisja się go pozbyła
    "Tak się jednak nie stało. Podczas posiedzenia podkomisji, na którym nie było mjr. Szczęsnego, posłowie przegłosowali jego odwołanie z funkcji eksperta. Nie poprosili go o żadne wyjaśnienia..."

  • 2: Ludzie głupieją z bezczynności!! z IP: 89.79.116.* (2009-11-07 14:45)

    Po co w naszym kraju kilkanaście służb??? - czy mamy nadmiar pieniędzy??

  • 3: czy demokracja sama się obroni? z IP: 94.251.177.* (2009-11-07 15:44)

    po co w demokracj tyle speców od inwigilowania. im większa demokracja tym bardziej czuje się zagrożona! najbardziej policyjnym państwem są obecnie USA.

  • 4: tik z IP: 83.9.169.* (2009-11-07 17:30)

    Demokracji nie ma, bo nie ma okręgów jednomandatowych. Jakiś system preferencji partyjnych, który mamy obecnie, to całkowite zaprzeczenie demokracji.

  • 5: Klemens z IP: 193.19.165.* (2009-11-08 14:43)

    Znowu wszelkiej maści plugastwo udaje,że to nie "my" tylko "oni".Jakie zadania są wyznaczane służbom i kto je konkretnie rozlicza z pracy?
    Znowu się okaże jak niedawno,iż podsłuchiwał i podglądał generała "po koleżeńsku" operator jakiejś sieci telekomunikacyjnej i z dobroci serca podzielił się materiałami z SKW.Po co te potworne kłamstwa i dla kogo są przeznaczane?
    Pan Klich od początku pasował na ministra jak róża do kożucha.Czy nie można mu przydzielić obowiązków,które by go nie przerastały?

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Galerie zdjęć

Po godzinach - serwis w wolnej chwili

Zapisz się na bezpłatny newsletter