21 proc. powierzchni Polski obejmą obszary chronione unijnym systemem Natura 2000 - poinformował minister środowiska prof. Maciej Nowicki. Polska zaproponowała Komisji Europejskiej, że na liście obszarów chronionych znajdą się 142 obszary ważne dla ochrony ptaków i 817 obszarów siedliskowych.
Publikacja: 29 października 2009, 16:27 Aktualizacja: 29 października 2009, 17:17
Nowicki powiedział na konferencji prasowej w Warszawie, że został zrealizowany jeden z celów jego działania w resorcie, które otrzymał w spadku po poprzedniku - wygaszany jest kolejny konflikt z Komisją Europejską. Komisja kwestionowała poprzednią listę, uznając, że Polska wyznaczyła zbyt mało obszarów. W ocenie Nowickiego obecny wykaz spełni wymagania Brukseli, był współtworzony przez organizacje pozarządowe i w kontakcie z urzędnikami KE.
"Przekroczyliśmy europejską granicę przyzwoitości - teraz mamy ponad 20 proc. terenów chronionych programem Natura 2000. Weszliśmy do grupy średniaków - będziemy mniej więcej w połowie stawki krajów unijnych" - powiedział.
O rozszerzeniu listy zdecydował w środę rząd
Listę musi jeszcze zaakceptować Komisja Europejska. Środowa decyzja rządu dotyczyła rozszerzenia wcześniejszej listy, o 453 nowe obszary siedliskowe. Rząd poszerzył też powierzchnię 78 obszarów wcześniej zaakceptowanych przez KE w ramach Natury 2000.
Nowicki podkreślił, że zamknięcie listy obszarów Natura 2000 to dobry sygnał dla przedsiębiorców, bo pozwala określić, jakie są reguły inwestowania na danym terenie. Ponieważ Komisja Europejska nie uznała naszej listy za zamkniętą, w zasadzie każdy teren musiał być traktowany, jak potencjalnie podlegający ochronie. Teraz wiele ważnych inwestycji w kraju zostanie odblokowanych, m.in. autostrad i dróg - uważa Nowicki. Będą też mogły zostać sfinansowane ze środków unijnych.
1: sroka z IP: 83.9.3.* (2009-10-31 15:03)
I tylko rząd i nieznający się na niczym idioci mogą się z tego cieszyćdługo samorządy i prywatni właściciele dowiedzą się o swoich stratach.Tusk (głupio) triumfuje a naród będzie klepał jeszcze wiekszą biedę.To zasługa oszustów na czele z byłym głównym konserwatorem przyrody M.T. -"orzechowym kombinatorem" i fikcyjnym pseudorolnikiem w okolicach Recza/zachodniopomorskie/.
2: strzała z IP: 79.175.250.* (2009-11-01 22:36)
A kiedy będziemy w Naturze 2000 udawać Roobin Hooda i jego grupę.
3: kargul z IP: 83.21.187.* (2009-11-08 14:25)
Przecież wszystkie plany zadań ochronnych i plany ochrony Natury 2000 są przygotowywane FIKCYJNIE gdyż do dzisiaj nie ukazaly się stosowne ropzporządzenia.To co robią w swoich tzw. badaniach RDOŚ-ie w Polsce jest dowodem łamania prawa i nieprzestrzegania Konstytucji RP. Najdziwniejszy jest jednak brak reakcji organów odpowiedzialnych za polskie prawo i jego stosowanie. Jeżeli RDOŚ-ie piszą ewidentne głupoty w swoich "wypocinach naukowych" i Tusk oraz władza ustawodawcza na to zezwala. To oznacza państwo bezprawia, układów i okradania reszty polaków. Nikt rozsądny, niekoniecznie musi być to pseudoekolog wie doskonale, że narzucić "wymyslane rygory" w Naturze 2000 można tylko w drodze Ustawy i tam gdzie jest sprzeczność interesów teren można wykupić po cenach wolnorynkowych.Czyżby polski rząd zapomniał ,że jego też obowiazuje prawo a nie "kolesiowskie" powiązania. Najbardziej wstyd za min. środowiska, który nawet jeżeli nie zna się na prawie to nie ma pełnomocnictwa do oszukiwania samorządów i prywatnych właścicieli. A tak się dzieje od 2007r kiedy do min.środowiska trafił "orzechechowy pseudorolnik" i jego "trupa" ze Szczecina.
4: Bosman z IP: 77.253.112.* (2010-01-19 22:52)
Żeglarze już dawno rozpoczęli wojnę z Naturą 2000 Lasy Iławskie. Zwolenników chorych ideologi , łamiących prawo trzeba zwalczać prawem. Ekolodzy i ich mocodawcy nie są wcale tacy święci za jakich się podają . Olsztyńscy prokuratorzy mają już ręce pełne roboty . Śledztwa są w toku . Wyniki poznacie niebawem .

W Watykanie panuje wstrząs z powodu aresztowania papieskiego kamerdynera pod zarzutem kradzieży poufnych dokumentów. Skandal porównywany jest do tych z książek Dana Browna.

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach wspiera pierwszy w Polsce program zakładający dofinansowanie ze środków publicznych budowę obiektów o małym zapotrzebowaniu na energię cieplną.