Prezydent Lech Kaczyński rozmawiał w środę, w siedzibie ONZ w Nowym Jorku, z prezydentem USA Barackiem Obamą. Lech Kaczyński wyraził "brak satysfakcji" ze strony Polski w związku z podjętą przez administrację amerykańską decyzją o rezygnacji z umieszczenia na naszym terytorium elementów tarczy antyrakietowej.
Okazją do spotkania obu prezydentów był lunch dla goszczących na sesji Zgromadzenia Ogólnego NZ przywódców światowych. Lech Kaczyński otrzymał miejsce tuż obok Baracka Obamy. "Myśmy na początku obiadu rozmawiali, ale pan prezydent miał przecież obowiązek wobec wszystkich gości. (Mówiłem) o pewnym braku satysfakcji ze strony Polski, o tym, że pewne sprawy trzeba wyjaśnić. O tym, że to miejsce nie jest może najlepsze do rozmowy to ja sam powiedziałem (...) później jeszcze wracaliśmy do rozmowy, ale to już dotyczyło Bliskiego Wschodu" - powiedział polskim dziennikarzom prezydent.
Zdaniem Lecha Kaczyńskiego prezydent Obama zrozumiał polski brak satysfakcji z powodu rezygnacji z umieszczenia u nas elementów tarczy. "Myśmy sobie powiedzieli, że warto byłoby porozmawiać ze mną i także z premierem (Donaldem Tuskiem - PAP), z tym, że mam nadzieję, że uda się to zrobić razem, jeżeli w ogóle się uda" - podkreślił. Zaznaczył jednocześnie, że w czasie tej rozmowy nie ustalali ścisłych terminów ewentualnego spotkania.
Prezydent podsumowywał, że przywódca Stanów Zjednoczonych jest człowiekiem bardzo kontaktowym i sympatycznym. "Ma pewną koncepcję polityki globalnej, zdaje sobie sprawę, że jest jej głównym aktorem, ale też ma rzecz, która jest rzadka, mianowicie rozumie, że to się może udać, bądź nie" - zaznaczył.
Podczas spotkania z Barackiem Obamą prezydent Kaczyński wręczył mu książkę Aleksa Storożyńskiego o Tadeuszu Kościuszce
Zdaniem Lecha Kaczyńskiego, to że siedział tuż przy Obamie było prostym wynikiem decyzji o nie umieszczaniu na terytorium Polski elementów tarczy. Zaznaczył, że wolałby siedzieć podczas tego spotkania na miejscu prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa, żeby tylko tej decyzji nie było.
Podczas spotkania z Barackiem Obamą prezydent Kaczyński wręczył mu książkę Aleksa Storożyńskiego o Tadeuszu Kościuszce.
Wbrew wcześniejszym zapowiedziom, podczas spotkania z emirem Kataru, do którego doszło na marginesie sesji ONZ, prezydent nie poruszał sprawy sprzedaży polskich stoczni. L. Kaczyński poinformował, że rozmawiali z emirem o gazie, gazoporcie w Szczecinie i dwustronnej współpracy gospodarczej. "Proszę pamiętać, że to jest kraj Bliskiego Wschodu, więc rozmawialiśmy o sytuacji w Palestynie, w Izraelu, o podstawowych organizacjach, które tam funkcjonują, o tym jak należy traktować tę, czy inną, organizację palestyńską" - powiedział Lech Kaczyński.
1: Narodowiec. z IP: 83.19.37.* (2009-09-24 06:33)
Rodzynkiem tam Pan niebył,; Ale przynajmiej godnie się Pan jako Prezydent naszego kraju zachował;; Chwała Panu Prezydenci;!!***
2: schwartzkopf z IP: 83.24.35.* (2009-09-24 07:33)
to znaczy co, że program nuklearny persiaków się skiepścił, wirówki im nie działają jak należy, a może pawia puścili, no ten ahmadineżadek odgrażał się strasznie, że każda ręka, która ... zostanie odcięta zanim wyrośnie, i hak mu w smak, o ile wywiadcia ma właściwe dane, choć i tak wiadomo, że chodzi o niedźwiedzia, a ludzi wku.. nieoswojony niedźwiedź, chodzący po ulicy, na alesce to się do takiego strzela jak chce wejść do domu, (no jak zima będzie ostra to możemy zobaczyć białe niedźwiedzie) szczególnie iak wyszedł z lasu o powierzchni 1/2 kuli zemskiej, lub coś koło tego, no chyba, że jest oswojony, i takie na dworach bywały i bardzo dobrze, że prezio nie był ostatnio w sopo, gdzie kamaryla była straszna, a mr bo da pozwolenie na broń jak nasza policja. zresztą i tak ta cała polityka jest nic nie warta, jeśli nikt nie zwróci uwagi na bardzo ważne rozmowy w sobotę i w niedzielę i oni powinni się dogadać - inaczej to będzie koszmar z tym binem na drabinie. ja to jak mam osy w dachu to wzywam straż pożarną, oni się przebierają za kosmonautów i osy do wora i do piachu. chyba, ze kojfnie, bo mu nie będzie miał kto jeść przynieść
3: TW z IP: 195.20.110.* (2009-09-24 09:42)
Ale mu Pan wygarnął Panie prezydencie. No to teraz USA są na kolanach. Brawo !
Pan jest odważny Panie prezydencie.
A ta książka to wspanaiły prezent. Niech sobie Pan Obama przeczyta to zrozumie jaką krzywdę wyrządził Panu Kaczyńskiemu..
4: olek z IP: 213.192.122.* (2009-09-24 11:39)
Bez winka,co to za mlaskanie?
5: rydzykant z IP: 78.88.104.* (2009-09-24 12:49)
Pan Prezydent jest wzorem odwagi-pamiętamy przecież Gruzję !
6: przypadkowy z IP: 83.4.170.* (2009-09-25 15:36)
do prowadzących portal
niby powazna gazeta bo "prawna" a czytelnicy tacy jak wpisy powyżej. No i po co udostępniać możliwość "komentowania". Przecież to poziom twórców ściennych, sprayowych napisów typu "j...ać Legię.
7: wstydu brakuje smierdzielom z IP: 77.115.102.* (2009-09-25 19:30)
Niedorostki !!! t iyle.

W Watykanie panuje wstrząs z powodu aresztowania papieskiego kamerdynera pod zarzutem kradzieży poufnych dokumentów. Skandal porównywany jest do tych z książek Dana Browna.