Dieta ketogeniczna nie jest dla wszystkich [Stan zdrowia]

Dieta ketogeniczna nie jest dla wszystkich
Dieta ketogeniczna nie jest dla wszystkichGazetaPrawna.pl / GazetaPrawna.pl
dzisiaj, 15:39

Dieta ketogeniczna przez jednych uważana jest za świetny sposób odżywiania, a przez innych za coś bardzo niebezpiecznego dla organizmu. Jej popularność jest tak duża, że propagowanie jej przysparza influencerom ogromnej popularności w mediach społecznościowych. Niektórzy uważają, że w pewien sposób stała się czymś na kształt "dietetycznej religii".

Prawda o tej diecie leży oczywiście pośrodku. To nie jest najgorsza dieta, ale też nie jest właściwa dla każdego z nas.

Zanim uwierzymy, że dieta ketogeniczna uwolni nas nie tylko od nadmiarowych kilogramów, ale też wszelkich chorób, warto bez emocji podejść do tematu i dowiedzieć się jak naprawdę działa ten sposób odżywiania.

Co to jest dieta ketogeniczna?

- Dieta ketogeniczna jest to taki sposób odżywiania, w którym ograniczamy prawie do minimum, praktycznie do zera, węglowodany. Tu głównie będziemy pracować na ciałach ketonowych. Mamy tu bardzo mało węglowodanów, w zależności od tego jaka jest kaloryczność, będzie to około 20-30 g. Jest dość sporo białka, ale przede wszystkim głównym elementem energetycznym dla naszego organizmu są ciała ketonowe, które wytwarzamy z tłuszczu – tłumaczy w podcaście Stan Zdrowia Kamil Paprotny, dietetyk kliniczny.

Zwykle nie jemy w ten sposób, a zmniejszenie węglowodanów prawie do zera plasuje ten sposób odżywiania wśród diet eliminacyjnych, które nie są polecane przez specjalistów. Chyba, że mamy do czynienia z osobami, które z powodów zdrowotnych są zmuszone do wyeliminowania jakiegoś składnika diety.

Nasz organizm może różnie zareagować, kiedy przechodzimy na dietę ketogeniczną

- Na początku będzie zużywał zmagazynowany cukier, czyli glikogen, który jest w wątrobie, w mięśniach. Dlatego w pierwszych dniach, tygodniach widać najszybsze spadki masy ciała. Dlatego, że glikogen jako wiążący wodę jest zużywany razem z tą wodą. Dlatego masa ciała nam spada dużo szybciej niż na dietach z węglowodanami. Organizm powolutku zaczyna przestawiać się na wytwarzanie innego, alternatywnego źródła energii, nie glukozy, a ciał ketonowych, które są wytwarzane w wątrobie z kwasów tłuszczowych. To powoduje różne reakcje organizmu. Może pojawić się katar albo tzw. ketoflu, czyli takie jakby przeziębienie, początkowe osłabienie. Może też dochodzić do niedocukrzeń lub nadmiernej senności. Jest to stan przejściowy. Po tym czasie, po adaptacji do ketonów, większość z tych dolegliwości mija.

Ludzie czują się w miarę normalnie, wręcz nawet czasami są w lekkiej euforii. Czują się bardzo dobrze. Organizm radzi sobie na ciałach ketonowych. Adaptacja trwa zwykle kilka tygodni. W tym czasie część osób, z powodu wspomnianych dolegliwości rezygnuje z tej diety – mówi Kamil Paprotny.

Dieta ketogeniczna może pomagać

Po czasie adaptacji stosujący dietę ketogeniczną czują się dobrze, zauważają spadki masy ciała. Jednak czy na dłuższą metę nie zaszkodzimy sobie i czy to prawda, że możemy takim sposobem odżywiania wyleczyć się z jakichś chorób?

- Dieta ketogenna jest stosowana w leczeniu różnych chorób. Może być wspomagająca w leczeniu chociażby cukrzycy typu 2 czy padaczki lekoopornej. Mamy dość silne dowody naukowe, że jest to sposób, który może pomagać w tych schorzeniach – wyjaśnia dietetyk kliniczny.

Co do bezpieczeństwa tej diety tłumaczy, że diabeł tkwi w szczegółach. Wszystko zależy od tego jak ta dieta będzie skomponowana. No i podkreśla, że nie ma badań co do skutków jej długotrwałego stosowania, czyli na przestrzeni 10, 20, 30 lat. Takie badania istnieją w stosunku do diety śródziemnomorskiej czy DASH.

Nie możemy też zapominać o negatywnych aspektach diety ketogenicznej. One mogą źle wpływać na zdrowie, szczególnie w dłuższej perspektywie.

- Będą to oczywiście nieodpowiednie tłuszcze, zbyt duże ilości białka lub też zbyt małe ilości białka, bo też tak czasami się zdarza. Każda dieta, która jest dietą eliminacyjną, czy to będzie dieta wegańska, wegetariańska także czasami, czy też inne diety, które mają za zadanie bardzo silne eliminacje produktów, będą wprowadzać ryzyko niedoborów. Tak samo dzieje się tutaj. Niedobory składników mineralnych, witamin, błonnika, to jest coś, co pojawia się bardzo często. Dieta keto jak każda dieta eliminacyjna, ma swoje minusy – tłumaczy Kamil Paprotny.

Blaski i cienie diety ketogenicznej

Dodaje, że ma też swoje plusy: - Stosujący ją zgłaszają mniejsze uczucie głodu, brak potrzeby podjadania pomiędzy posiłkami, co pomaga utrzymać deficyt kaloryczny, a w efekcie też i spadek masy ciała. Zawsze przecież chodzi o to, żeby zachować deficyt kaloryczny, bo dzięki niemu zmniejszamy masę ciała.

Zdaniem Kamila Paprotnego dieta ketogeniczna zwyczajnie nie jest sposobem odżywiania dobrym dla wszystkich. Niektórzy powinni odżywiać się inaczej.

- Zdecydowanie możemy tutaj zauważyć chociażby spadek triglicerydów, glikemii, insuliny. Jednak możemy też obserwować wzrost cholesterolu, szczególnie lipoprotein LDL. To problem, bo mamy mocne dowody naukowe, że wysoki poziom LDL sprzyja rozwojowi chorób sercowo-naczyniowych, zmian miażdżycowych. Hipercholesterolemia rodzinna występuje w Polsce dość często, a u nas dieta ketogenna często opiera się na produktach odzwierzęcych, głównie maśle, tłustych mięsach. Te produkty będą podnosić LDL, zwiększając ryzyko sercowo-naczyniowe u osób predysponowanych. Dieta ketogenna jest to sposób odżywiania obarczony ryzykiem. Nie powinny jej stosować m.in. osoby z chorobami nerek i wątroby, a także osoby farmakologicznie leczące otyłość – wyjaśnia Kamil Paprotny.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.