– Mamy podpaloną całą wschodnią granicę. Jesteśmy w strefie wojny hybrydowej, poniżej progu otwartego konfliktu, dzieje się bardzo dużo – mówi gen. Maciej Materka, były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego. W rozmowie ze Szymonem Glonkiem opowiada o nowych metodach działania obcych wywiadów, wyzwaniach stojących przed polskim kontrwywiadem oraz o tym, jakich ludzi poszukują dziś służby specjalne.
Wojna hybrydowa trwa już dziś
Zdaniem generała Materki Polska znajduje się obecnie w szczególnie wymagającym momencie z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa. Zagrożenia nie mają już wyłącznie charakteru militarnego. Coraz większą rolę odgrywają działania prowadzone w cyberprzestrzeni, operacje wpływu oraz sabotaż.
– Mamy podpaloną w zasadzie całą wschodnią granicę i w tym obszarze wojny hybrydowej dzieje się bardzo dużo – podkreśla były szef SKW.
Jak zaznacza, współczesny wywiad działa zupełnie inaczej niż jeszcze kilkanaście lat temu. Tradycyjne spotkania agentów ustępują miejsca komunikacji internetowej.
– Wywiad wykorzystuje cyberprzestrzeń, łowi nas w cyberprzestrzeni, nawiązuje z nami kontakt, płaci nam kryptowalutami i tak naprawdę nigdy możemy się nie spotkać w rzeczywistym świecie – mówi.
Co zrobić z ludźmi odchodzącymi ze służb?
Jednym z tematów rozmowy była przyszłość funkcjonariuszy kończących służbę w instytucjach odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa. Według generała Materki Polska nie wykorzystuje wystarczająco potencjału osób, w które przez lata inwestowano ogromne środki.
– Państwo przez dziesiątki lat szkoliło te osoby, inwestowało w nie i ma o nich pełną wiedzę. Powinno je wykorzystywać – przekonuje.
Jego zdaniem byli funkcjonariusze mogliby wspierać ochronę infrastruktury krytycznej, przemysłu obronnego czy firm rozwijających technologie podwójnego zastosowania. Wzorcem mogłyby być rozwiązania funkcjonujące w Stanach Zjednoczonych czy Izraelu, gdzie doświadczeni specjaliści po zakończeniu służby nadal realizują zadania na rzecz państwa jako kontraktorzy.
Generał zwraca uwagę, że szczególnie cenne są osoby posiadające doświadczenie kontrwywiadowcze i wiedzę o funkcjonowaniu zagrożeń hybrydowych.
Idealny kandydat? Nie James Bond
W opinii byłego szefa kontrwywiadu wojskowego współczesne służby specjalne potrzebują ludzi znacznie bardziej wszechstronnych niż filmowi agenci.
– Idealny kandydat potrafi odnaleźć się zarówno w środowisku cywilnym, jak i wojskowym. Musi umieć zachować się na ulicy, w towarzystwie, ale także rozumieć nowoczesne technologie – wyjaśnia.
Wśród najważniejszych kompetencji wymienia:
- odporność psychiczną,
- dojrzałość emocjonalną,
- umiejętności analityczne,
- znajomość nowych technologii,
- znajomość języków obcych,
- zdolność działania w różnych środowiskach.
Jak podkreśla, współczesne konflikty coraz częściej rozstrzygają się w obszarze technologii.
– Wojna Rosji z Ukrainą to drony, systemy antydronowe, walka elektroniczna i rozpoznanie. To bardzo skomplikowane działania techniczne, które decydują o życiu i śmierci ludzi – mówi.
Rekrutacja zaczyna się już na studiach
Materka przyznaje, że służby aktywnie poszukują kandydatów i prowadzą działania informacyjne na uczelniach.
– Robiliśmy kampanie informacyjne na uczelniach, żeby już od wczesnych lat studenckich ludzie świadomie decydowali się na służbę – wspomina.
Jednocześnie zaznacza, że ukończenie studiów nie zawsze jest warunkiem rozpoczęcia kariery.
Sam rozpoczął służbę w wieku 19 lat w Urzędzie Ochrony Państwa, a studia kończył już jako funkcjonariusz.
Coraz większe znaczenie mają natomiast kompetencje związane z cyberbezpieczeństwem, sztuczną inteligencją, analizą danych czy ochroną informacji.
Social media mogą zamknąć drogę do służby
Były szef SKW zwraca uwagę na problem, którego wcześniejsze pokolenia kandydatów nie znały – cyfrowy ślad pozostawiany w internecie.
– Jeśli myślicie o tego typu służbie, publikujcie jak najmniej informacji o sobie w mediach społecznościowych – radzi młodym ludziom.
Według niego nadmierna aktywność w sieci może w przyszłości utrudnić wykonywanie zadań operacyjnych, a nawet stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa funkcjonariusza i jego współpracowników.
Kontrwywiad ma dziś trudniej niż wywiad
Jednym z najciekawszych wątków rozmowy było porównanie możliwości współczesnych wywiadów i kontrwywiadów. Zdaniem generała rozwój technologii wyraźnie przechylił szalę na korzyść służb prowadzących działania ofensywne.
– Wywiad może działać anonimowo, przez internet, korzystać z kryptowalut i zdalnie zadaniować ludzi. Kontrwywiad natomiast musi zdobyć dowody, które później trafią do prokuratury i sądu – tłumaczy.
To oznacza konieczność działania zgodnie z procedurami, uzyskiwania zgód sądowych i dokumentowania aktywności podejrzanych osób.
Mimo tych ograniczeń polskie służby skutecznie wykrywają przypadki szpiegostwa i działalności obcych wywiadów. Kluczem pozostają dwa elementy: ludzie i technologia.
– Wokół tego wszystko się kręci. Technologia i ludzie. Ludzie, którzy mają pasję, determinację i potrafią szukać tej przysłowiowej dziury w całym – podkreśla.
„W kontrwywiadzie żyje się w permanentnym stresie”
Zapytany o moralny wymiar pracy kontrwywiadowczej, generał odrzuca popularny obraz funkcjonariusza jako osoby stale manipulującej ludźmi.
– Nie wolno kłamać i manipulować, chyba że prowadzi się zatwierdzone działania operacyjne – zaznacza.
Jak dodaje, codzienność funkcjonariusza kontrwywiadu to przede wszystkim ogromna odpowiedzialność, presja czasu i konieczność nieustannego analizowania zagrożeń.
– W kontrwywiadzie żyje się w permanentnym stresie, presji czasu i nowych zadań – podsumowuje.
W świecie, w którym granice między wojną, pokojem i cyberprzestrzenią coraz bardziej się zacierają, rola kontrwywiadu staje się ważniejsza niż kiedykolwiek wcześniej. Jednocześnie zmieniają się metody działania przeciwników, co wymusza budowę nowych kompetencji i poszukiwanie ludzi zdolnych sprostać wyzwaniom XXI wieku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu