Keir Starmer odchodzi. Nagły zwrot na szczytach brytyjskiej władzy

Keir Starmer Wielka Brytania premier brytyjski
Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer ogłosił rezygnację ze stanowiska szefa rządu.Shutterstock
dzisiaj, 10:44
aktualizacja 57 minut temu

Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer ogłosił rezygnację ze stanowiska szefa rządu. Decyzję przekazał podczas wystąpienia przed siedzibą premiera przy Downing Street 10 w Londynie, kończąc tym samym okres narastających spekulacji dotyczących jego politycznej przyszłości. Dymisja następuje niespełna dwa lata po historycznym zwycięstwie Partii Pracy w wyborach parlamentarnych i otwiera drogę do walki o władzę wewnątrz ugrupowania.

Bezpośrednim impulsem do przyspieszenia wydarzeń okazał się sukces Andy’ego Burnhama w wyborach uzupełniających do Izby Gmin w okręgu Makerfield. Popularny burmistrz metropolii Manchesteru zdobył około 55 proc. głosów i zdecydowanie pokonał kandydata Reform UK. Wynik został odebrany jako polityczny sygnał, że Burnham może skutecznie rywalizować o przywództwo w Partii Pracy.

Jeszcze przed ogłoszeniem rezygnacji Starmera brytyjskie media informowały o rosnącym przekonaniu wśród parlamentarzystów Partii Pracy, że Burnham jest politykiem zdolnym zatrzymać spadki poparcia ugrupowania. „The Observer”, Reuters, Sky News oraz Politico wskazywały, że coraz większa grupa posłów zaczęła postrzegać byłego ministra zdrowia jako naturalnego następcę obecnego premiera.

Burnham od lat budował swoją pozycję jako jeden z najbardziej rozpoznawalnych polityków regionalnych w kraju. W czasie pełnienia funkcji burmistrza Manchesteru wielokrotnie wchodził w spory z rządem centralnym, zyskując opinię polityka walczącego o interesy mieszkańców północnej Anglii.

Narastający bunt w Partii Pracy

Problemy Starmera nie pojawiły się nagle. Już od wielu miesięcy premier mierzył się z wyraźnym spadkiem popularności. Partia Pracy traciła poparcie w kolejnych sondażach, a coraz większym zagrożeniem stawała się partia Reform UK kierowana przez Nigela Farage’a.

W maju część ministrów i wpływowych polityków Labour otwarcie zaczęła kwestionować przywództwo premiera. Media informowały o rezygnacjach członków rządu oraz naciskach na wyznaczenie harmonogramu odejścia. Wśród potencjalnych następców Starmera wymieniano także Wesa Streetinga, Angelę Rayner czy Shabanę Mahmood, jednak to Burnham konsekwentnie budował najsilniejszą pozycję.

Według doniesień brytyjskich mediów część parlamentarzystów uznała, że dalsze utrzymywanie Starmera na stanowisku mogłoby pogłębić kryzys wizerunkowy partii przed kolejnymi wyborami.

Starmer broni swojego dorobku

W przemówieniu wygłoszonym przed Downing Street 10 odchodzący premier podkreślał osiągnięcia swojego rządu. Przypominał, że dwa lata temu objęcie urzędu premiera było najważniejszym momentem jego życia politycznego.

Starmer wskazywał również na reformy przeprowadzone w Partii Pracy po latach wewnętrznych sporów. Podkreślał działania na rzecz odbudowy wiarygodności ugrupowania w kwestiach gospodarczych, bezpieczeństwa narodowego oraz polityki obronnej.

Jednocześnie nie odniósł się szczegółowo do personalnych sporów wewnątrz partii, które w ostatnich tygodniach zdominowały brytyjską debatę publiczną.

Kto zostanie nowym premierem Wielkiej Brytanii?

Najczęściej wymienianym kandydatem pozostaje Andy Burnham. Jego zwolennicy przekonują, że może szybko przejąć stery zarówno w Partii Pracy, jak i w rządzie. Nie jest jednak przesądzone, czy dojdzie do formalnych wyborów lidera partii, czy też Burnham zostanie wyłoniony w wyniku politycznego porozumienia.

Eksperci zwracają uwagę, że nowy przywódca będzie musiał zmierzyć się z trudną sytuacją gospodarczą. Wielka Brytania nadal boryka się z niskim tempem wzrostu gospodarczego, wysokim zadłużeniem publicznym oraz presją na finanse państwa.

Dodatkowo zmiana lidera bez przeprowadzenia wyborów parlamentarnych może wywołać krytykę ze strony opozycji. Już teraz pojawiają się głosy domagające się rozpisania przedterminowych wyborów, jeśli nowy premier obejmie urząd bez mandatu uzyskanego w głosowaniu powszechnym.

Walka o przyszłość Partii Pracy

Odejście Keira Starmera zamyka jeden z najbardziej burzliwych rozdziałów w najnowszej historii Partii Pracy. Jeszcze w 2024 r. ugrupowanie świętowało spektakularne zwycięstwo wyborcze po 14 latach rządów konserwatystów. Dziś musi zmierzyć się z pytaniem, kto będzie w stanie utrzymać władzę i odbudować zaufanie wyborców.

Najbliższe tygodnie zdecydują nie tylko o przyszłości Labour, ale również o kierunku, w jakim podąży brytyjska polityka w drugiej połowie dekady.

Źródła:

  • Reuters
  • The Observer
  • Politico
  • Sky News
  • The Guardian
  • Associated Press
  • ITV News
  • The Wall Street Journal
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png