Badane przez naukowców z Krakowa komórki macierzyste mogą zostać wykorzystane w leczeniu m.in. choroby zwyrodnieniowej stawów, dotykającej nie tylko seniorów, ale również osoby aktywne fizycznie i sportowców. To prawdziwa nadzieja dla osób cierpiących na bolesne schorzenia zapalne i uszkodzenia stawów. „Sposób otrzymywania autologicznych komórek AT-MSC” jako innowacyjnego „leku komórkowego” to kolejna z nominacji w konkursie Dziennika Gazety Prawnej „Eureka! Odkrywamy polskie wynalazki”.
Szefową zespołu, który został zgłoszony do rywalizacji o palmę pierwszeństwa w tegorocznym konkursie jest prof. Ewa Zuba-Surma z Zakładu Biologii Komórki, Wydziału Biochemii, Biofizyki i Biotechnologii Uniwersytetu Jagiellońskiego. – AT-MSC, to skrót z języka angielskiego, dotyczy komórek macierzystych mezenchymalnych, które izolowane są z ludzkiej tkanki tłuszczowej. Natomiast określenie „autologiczne” znaczy, że każdy pacjent jest dla siebie dawcą tych komórek dla celów terapii – tłumaczy krakowska badaczka.
-AT-MSC to jeden z rodzajów komórek macierzystych, które mogą się przekształcać w różne, bardziej dojrzałe typy komórek, w tym tkanki chrzęstno-kostnej. Zatem nasze „komórki lecznicze” mogą dawać początek m.in. osteoblastom i chondrocytom, czyli komórkom chrząstki i kości, mogącym spełniać funkcje regeneracyjne w tych tkankach. Mogą także wydzielać szereg czynników, które sprzyjają naprawie tkanek – mówi prof. Ewa Zuba-Surma.
Badania nad terapią z wykorzystaniem tego typu już bardzo zaawansowane. – We współpracy z klinicystami zakończyliśmy właśnie drugą fazę badań klinicznych, w której brało udział blisko 200 pacjentów z osteoartrozą stawu kolanowego. Komórki macierzyste AT-MSCs w postaci tzw. produktu leczniczego terapii zawansowanej (ATMP) – opracowanego w naszym zespole - zostały podane pacjentom dokolanowo i po sześciu miesiącach sprawdzaliśmy stan chorych pod kątem różnych parametrów – mówi prof. Ewa Zuba-Surma. Naukowcy zaobserwowali m.in. znaczącą poprawę jakości życia oraz aktywności fizycznej pacjentów, która była skorelowana z istotnym obniżeniem symptomów osteoartrozy, w tym przewlekłego bólu. - To „skok milowy” w jakości życia tych pacjentów! – mówi krakowska badaczka.
Co więcej, w pewnej grupie pacjentów obserwowano także istotną poprawę struktury chrząstki. - Lek działa zatem również w sposób przyczynowy. W tym momencie przygotowujemy się do badań klinicznych trzeciej fazy, co pozwoli nam w przyszłości skomercjalizować ten „lek komórkowy” – dodaje prof. Ewa Zuba-Surma.
Pierwszym obszarem zastosowania opracowanego w Krakowie „leku komórkowego” na bazie komórek AT-MSC jest ortopedia, ale z uwagi na ich duży potencjał naukowcy myślą już o kolejnych. Potencjał naprawczy wykazują bowiem nie tylko same komórki macierzyste, ale także wydzielane przez nie pęcherzyki zewnątrzkomórkowe, czyli naturalne „nanonośniki”, które zawierają szereg substancji mogących m.in. „wyciszać” stan zapalny w tkankach, zwiększać efektywność powstawania nowych naczyń krwionośnych, czy też działać cytoprotekcyjnie, czyli ochronnie na inne komórki rezydujące o uszkodzonych tkankach, co można wykorzystać w terapii różnych tkanek.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu