Eureka! Odkrywamy polskie wynalazki: Przydomowe, ekologiczne wytwórnie wodoru

Eureka – odkrywamy polskie wynalazki
Eureka – odkrywamy polskie wynalazkiDziennik Gazeta Prawna
dzisiaj, 18:00

Wysokoenergetyczne paliwo – wodór – może być wytwarzane w praktycznie każdym wolnostojącym domu, gospodarstwie czy zakładzie za pomocą elektrolizerów zasilanych odnawialnymi źródłami energii (OZE). Pomysł wynalazcy z Zielonej Góry to potencjalna rewolucja w energetyce rozproszonej.

Kolejnym rozwiązaniem prezentowanych w ramach nominacji do konkursu „Eureka! Odkrywamy polskie wynalazki” jest „system do wytwarzania wodoru zwłaszcza na potrzeby gospodarstw domowych”.

- Wodór można produkować na miejscu, nieopodal domu czy małej firmy. To czysty nośnik energii i przy spalaniu lub zużyciu w ogniwach paliwowych powstaje jedynie woda bez emisji CO2 – mówi mgr inż. Zdzisław Wałęga, autor wynalazku. Przydomowe instalacje zwiększyłyby również niezależność energetyczną Polaków, co w obliczu niespokojnej rzeczywistości geopolitycznej jest ich sporym atutem.

Polska jest jednym z większych producentów wodoru na świecie, ale jest to wodór „szary”, a nie „zielony” ponieważ urządzenia wykorzystywane do produkcji tego paliwa zasilane są przez prąd z tradycyjnych elektrowni. Zdzisław Wałęga chce to zmienić, zasilając elektrolizery energią odnawialną. - Koszty paneli słonecznych spadły, więc nie jest to już droga inwestycja. Oczywiście, słońce nie zawsze świeci, więc można do tego systemu dodać energię wiatrową (w postaci niewielkiego „wiatraka” zamontowanego koło paneli ), ewentualnie energię wodną, w postaci mikrohydroelektrowni – zaznacza wynalazca.

Co ważne, na zielonogórskiej uczelni, mgr inż. Zdzisław Wałęga to prawdziwy człowiek – instytucja, opiekun koła naukowego, który swoją pasją do mechaniki zaraził już setki studentów.

- Studenci od pierwszego do piątego roku, czyli po inżynierkę i magisterkę są ze mną. Słuchają co się do nich mówi, realizują swoje pasje, uczą się na błędach. Musi być jednak ktoś, kto nimi pokieruje, powie, co wyszło, a co nie. Czasami, jak już bardziej się zaangażują, to potrafię przyznać się do błędu, że coś źle zrobiłem, a oni dobrze – opowiada mgr inż. Zdzisław Wałęga.

Jak podkreśla „w każdym projekcie, który robimy, każdy dostaje swoje zadanie”. To jest już prawdziwa dorosłość, odpowiedzialność za termin i wykonanie, która procentuje.

– Po opuszczeniu uczelni moi studenci nie mają problemów z podjęciem pracy, bo jeżeli dostarczą CV, gdzie jest napisane, że uczestniczyli w różnych projektach i są współautorami patentów - ich szanse na zatrudnienie rosną – podsumowuje wynalazca z Zielonej Góry.

Eureka belki
Eureka - Partnerzy
Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.