Co najmniej 11 osób cywilnych, w tym dwoje dzieci, zostało rannych w nocy z sobotę na niedzielę w rezultacie ataku rosyjskich dronów na Kijów - poinformowały władze stolicy Ukrainy. W kilku dzielnicach miasta doszło do pożarów, płonęły różnego rodzaju budynki i samochody.
Szef miejskiej administracji wojskowej Kijowa Tymur Tkaczenko przekazał, że spadające odłamki zestrzelonych dronów wywołały pożary w domach mieszkalnych w dzielnicach obołońskiej i swiatoszyńskiej, które znajdują się w północno-zachodniej części stolicy.
"Według dostępnych informacji, 11 osób odniosło obrażenia różnego stopnia. Wśród nich jest dwoje dzieci" - napisała kijowska administracja wojskowa w Telegramie.
Państwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych (DSNS) Ukrainy powiadomiła, że 76 strażaków było zaangażowanych w gaszenie nocnych pożarów w Kijowie. DSNS dodała również, że kilka samochodów w całym mieście zapaliło się od spadających szczątków dronów.
Rosyjskie bezzałogowce zaatakowały też miasto Czerkasy w środkowej Ukrainie. "Ratownicy usuwają skutki rosyjskiego nocnego ataku na Czerkasy. Ostrzał spowodował pięć pożarów w różnych miejscach. Paliły się mieszkania, budynek magazynowy przedsiębiorstwa, dom wiejski i sucha roślinność. (...) jedna osoba została ranna. Wszystkie pożary zostały ugaszone. Na miejscu zdarzenia było łącznie (...) 101 ratowników" - napisała DSNS.
Rosyjskie jednostki obrony powietrznej zniszczyły ostatniej nocy 13 ukraińskich dronów nad obwodami rostowskim, biełgorodzkim i briańskim – poinformowało w niedzielę w mediach społecznościowych ministerstwo obrony Rosji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu