Chociaż niemieccy chadecy liczyli na znacznie lepszy wynik niż 29 proc. poparcia, to i tak mogą mieć powody do zadowolenia. Sojusz Sahry Wagenknecht ani liberałowie z Wolnej Partii Demokratycznej nie przekroczyli progu wyborczego, dzięki czemu do utworzenia koalicji liderowi Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej (CDU) Friedrichowi Merzowi wystarczy połączenie sił z Socjaldemokratyczną Partią Niemiec.
W dwupartyjnej koalicji, która według deklaracji samego Merza ma powstać do Wielkanocy, nie znajdzie się najpewniej ustępujący kanclerz Olaf Scholz, którego partia uzyskała najgorszy wynik od momentu powstania. Scholza może zastąpić współprzewodniczący partii Lars Klingbeil lub jeden z najpopularniejszych polityków w kraju, obecny minister obrony Boris Pistorius. Dla Unii Europejskiej i partnerów Niemiec dwupartyjna wielka koalicja to sygnał większej przewidywalności i pewności rządów niż miałoby to miejsce w przypadku konieczności dołączenia do rządu Zielonych. Teraz Niemcy czeka zdecydowane przestawienie torów gospodarki.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)