Wybory w Niemczech: Polska i Niemcy mają katalog spraw niezałatwionych, które nie znikną [WYWIAD]

wybory Niemcy wybory w Niemczech
Shutterstock
23 lutego 2025

Niemcy nie są wyjątkowym państwem, wszyscy w Europie jedziemy na jednym wózku i potrzebne nam współdziałanie - mówi w rozmowie z DGP Anna Kwiatkowska, kierowniczka zespołu Niemiec i Europy Północnej Ośrodka Studiów Wschodnich

Co panią najbardziej zaskoczyło w niemieckiej kampanii wyborczej?

Kampania była wyjątkowa, choćby dlatego, że w Niemczech bardzo rzadko zdarzają się wybory przedterminowe. Była też krótka i odbywała się w sezonie zimowym, dlatego w dużej części toczyła się w internecie. Organizowano dużo debat, a mniej wieców, które były atrybutem wielu poprzednich letnich i jesiennych kampanii. Na pewno temperatura sporów była dużo wyższa, bo kolejne zamachy przeprowadzane przez migrantów spolaryzowały społeczeństwo jeszcze bardziej i zmieniły plany partii, które zmuszone były skoncentrować się na polityce migracyjnej, a właściwie jej fiasku. Sprzyjało to jedynie AfD. SPD chciała prowadzić kampanię wokół wojny, pokoju i socjału, chadecy wokół spraw gospodarczych, a wszystko zdominował kryzys migracyjny. Mnie osobiście zszokowało to, jak mało było spraw międzynarodowych i polityki zagranicznej w tej kampanii. W zasadzie to reguła, ale jednak przetasowania na świecie są tak ogromne, że spodziewałam się odstąpienia od niej tym razem. Inna sprawa, że Niemcy nie mają dziś gotowych odpowiedzi, czy nawet pomysłów, jak zareagować np. na politykę prezydenta Donalda Trumpa wobec ich państwa. A ta była zawsze ofensywna.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.