Ekspert o szczycie G20: Chiny grają na zamrożenie konfliktu na Ukrainie

Siergiej Ławrow i Wang Yi
Siergiej Ławrow i Wang YiPAP / RUSSIAN FOREIGN AFFAIRS MINISTRY HANDOUT
18 listopada 2022

Chiny ochroniły Rosję przed prawdziwym potępieniem we wspólnej deklaracji przywódców ze szczytu G20 na Bali – ocenia w rozmowie z PAP dr Michał Bogusz z Ośrodka Studiów Wschodnich (OSW). Według niego Pekin gra na zamrożenie konfliktu na Ukrainie, co byłoby korzystne dla Moskwy.

Większość członków G20 potępia napaść na Ukrainę

Gospodarz szczytu na Bali, prezydent Indonezji Joko Widodo, powiedział, że wojna na Ukrainie była najbardziej sporną kwestią spotkania. W ogłoszonej w środę deklaracji przywódców napisano, że „większość członków” grupy G20 stanowczo potępia rosyjską napaść na Ukrainę, ale pojawiły się również „inne opinie i odmienne oceny sytuacji”.

Nie wyjaśniono, jakie kraje miały inne zdanie na temat agresywnych działań Rosji, która sama również należy do G20. Według dr. Bogusza na jednogłośne potępienie Moskwy nie zgodził się również Pekin.

– ocenia ekspert.

Pekin wzbrania się przed określaniem konfliktu na Ukrainie słowami „wojna” czy „inwazja”. W oficjalnych komunikatach chińskie władze mówią zwykle o „kryzysie” albo „kwestii ukraińskiej”.

Chiny grają na zamrożenie konfliktu

Podczas szczytu G20 przywódca Chin Xi Jinping deklarował poparcie dla negocjacji pokojowych pomiędzy Rosją a Ukrainą. – ocenia dr Bogusz.

Ekspert zwraca uwagę na wydany przez Chiny komunikat po spotkaniu szefa MSZ tego kraju Wanga Yi z jego rosyjskim odpowiednikiem Siergiejem Ławrowem w kuluarach szczytu G20. W komunikacie Pekin chwalił Moskwę za „racjonalną i odpowiedzialną” postawę. To pokazuje, że w relacjach chińsko-rosyjskich „tak naprawdę nic się nie zmieniło” – uważa analityk OSW.

– ocenia dr Bogusz.

Jego zdaniem Chiny nie mają jednak takich zdolności i nie będą ich miały. – podkreśla ekspert.(PAP)

anb/ adj/

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.