Nawiązanie bliższych relacji między tymi państwami stało się możliwe po tym, gdy w czerwcu Bułgaria zdjęła weto uniemożliwiające Macedonii Północnej kontynuowanie negocjacji z Brukselą.

W sobotę parlament macedoński przegłosował francuską propozycję dotyczącą warunków rozpoczęcia tych negocjacji. Prezydent Emmanuel Macron podczas sprawowanej przez Francję prezydencji Rady Unii Europejskiej, która zakończyła się 30 czerwca, zaproponował krajom bałkańskim odłożenie na bok sporów historycznych i spełnienie przez Skopje bułgarskich żądań m.in. wpisanie istnienia narodowości bułgarskiej do konstytucji i rezygnację z języka nienawiści. Mimo protestu opozycji parlament w Skopje zaakceptował w sobotę francuski plan.

Tekst niedzielnego dokumentu podpisanego przez Sofię i Skopje nie został upubliczniony. Bułgarskie media napisały, że wbrew sugestiom Macrona znalazły się w nim między innymi zapisy o przeredagowaniu podręczników do historii, czy zmianie treści na tablicach niektórych pomników uwieczniających historyczne postaci uważane za bohaterów przez oba kraje. Do 2024 r. programy nauki historii w Bułgarii i Macedonii powinny być uzgodnione przez wspólne komisje, a Bułgarzy - wpisani do konstytucji Macedonii Północnej jako jeden z narodów w niej żyjących. Według protokołu negocjacje Skopje z Unią rozpoczną się dopiero po zmianie konstytucji, przypomina w komentarzu bułgarskie radio publiczne.

Reklama

Ministrowie Genczowska i Osmani publicznie zapewnili, że niedzielne porozumienie jest decydującym krokiem na drodze do rozpoczęcia przez Skopje rozmów z Unią Europejską.

Ewgenia Manołowa (PAP)