Jak poinformowało biuro prasowe prezydenta, zgodnie z parafowanym dekretem funkcje Zgromadzenia Republiki zostały ograniczone do minimum.

Pełna praca izby będzie mogła zostać przywrócona dopiero w lutym, po przeprowadzeniu wyborów, które zaplanowano na 30 stycznia.

Marcelo Rebelo de Sousa ogłosił rozwiązanie parlamentu w następstwie braku poparcia posłów dla budżetu socjalistycznego gabinetu Antonia Costy. Mniejszościowy rząd nie uzyskał poparcia radykalnie lewicowych ugrupowań, które po wyborach 2019 r. wspierały go w większości głosowań w izbie.

Reklama

Zgodnie z sondażami wybory do parlamentu nie zapewnią Portugalii większościowego gabinetu. Jak wskazują badania opinii publicznej wygra je Partia Socjalistyczna (PS) przed centroprawicową Partią Socjaldemokratyczną (PSD).

Niespodzianką styczniowych wyborów może być, zgodnie z sondażami, wynik uważanego za skrajnie prawicowe ugrupowania Chega. Kierowana przez Andre Venturę partia, która miała dotychczas zaledwie jeden mandat w 230-osobowym parlamencie, może zająć trzecie miejsce w głosowaniu do izby z poparciem na poziomie kilkunastu procent.

Marcin Zatyka (PAP)