Reklama

Wraz z decyzją doradczego organu szefa państwa najpóźniej do piątku spodziewane jest ogłoszenie daty przedterminowych wyborów. Będą one skutkiem braku poparcia izby w październikowym głosowaniu izby dla rządowego projektu budżetu socjalistycznego gabinetu Antonia Costy.

Prezydent Marcelo Rebelo de Sousa już wcześniej zapowiadał, że w przypadku braku poparcia dla dokumentu mniejszościowego rządu Costy jest gotowy na rozwiązanie parlamentu.

Portugalscy komentatorzy nie szczędzą głosów krytyki prezydentowi, wywodzącemu się z centroprawicowej Partii Socjaldemokratycznej (PSD), twierdząc, że w sposób niedostateczny wspierał możliwość wypracowania kompromisu wśród ugrupowań parlamentarnych w sprawie ustawy budżetowej.

Dziennikarze telewizji RTP oraz TVI wskazują, że rozpisanie przedterminowych wyborów może doprowadzić do kryzysu politycznego w kraju. Wskazują, że wyniki obecnych sondaży dowodzą, iż żadna z partii nie będzie w stanie stworzyć większościowego gabinetu.

Dodatkowy problem stanowią wewnętrzne konflikty w centroprawicowych ugrupowaniach PSD i CDS-PP, które jako koalicja stanowią jedyną alternatywę dla rządu tworzonego przez Partię Socjalistyczną (PS).