"Jest to równoległa kwestia, inna kwestia. Nie jest w ogóle związana z oceną polskiego KPO" - powiedziała Podesta, odpowiadając na pytanie, czy uchwalona w środę przez Sejm nowelizacja ustawy o radiofonii i telewizji będzie miała znaczenie dla ewaluacji polskiego KPO.

Główny rzecznik KE - Eric Mamer - odmówił z kolei dalszych komentarzy na ten temat.

"Nie komentujemy projektów ustaw. Z naszych informacji wynika, że proces legislacyjny w Polsce ma kilka etapów. (...) Na razie (projekt) został przyjęty w izbie niższej parlamentu. Jest zdecydowanie za wcześnie, by to komentować. Oczywiście śledzimy sytuację. Będziemy analizować prawo kiedy i jeśli zostanie przyjęte" - oznajmił.

Reklama

Wcześniej wiceszefowa KE Viera Jourova napisała na Twitterze, że "projekt polskiej ustawy o radiofonii i telewizji wysyła negatywny sygnał", dodając że "pluralizm mediów i różnorodność opinii jest mile widziana, a nie zwalczana w silnych demokracjach".

W środę Sejm RP przyjął nowelizację ustawy o radiofonii i telewizji, która zmienia zasady przyznawania koncesji na nadawanie dla mediów z udziałem kapitału spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego.

Według noweli koncesję na rozpowszechnianie programów radiowych i telewizyjnych może uzyskać podmiot z siedzibą w państwie członkowskim Europejskiego Obszaru Gospodarczego, pod warunkiem, że nie jest zależny od osoby zagranicznej spoza EOG.

W czwartek premier Mateusz Morawiecki zapewnił, że nowelizacja tzw. ustawy medialnej nie jest wymierzona w konkretną stację. "Nie ma tutaj żadnych zamiarów wobec konkretnej telewizji, tylko jest zamiar uszczelnienia przepisów po to, aby nie mogło dochodzić do takiej sytuacji, żeby firmy spoza UE kupowały sobie dowolnie w Polsce media" - mówił szef rządu.

"Pokazujemy w ten sposób dobre intencje, ale zarazem powagę państwa polskiego. Nie możemy się zgodzić, żeby ktoś z zewnątrz bez naszej wiedzy mógł w dowolny sposób nabywać udziały i kapitał w polskich mediach" - dodał premier.

W środę poseł PiS Marek Suski, prezentując stanowisko klubu ws. projektu nowelizacji tzw. ustawy medialnej, mówił, że projekt nowelizacji przewiduje doprecyzowanie istniejących przepisów i ich uszczelnienie, by nie można było ich obchodzić.