Reklama

Wobec wyraźnego zwycięstwa kierowanej przez Sturgeon Szkockiej Partii Narodowej (SNP) w przeprowadzonych 6 maja wyborach do szkockiego parlamentu, takie rozstrzygnięcie było z góry przesądzone. Wszyscy posłowie zagłosowali zgodnie z partyjną przynależnością.

Sturgeon poparło 64 posłów, czyli tylu, ilu liczy frakcja SNP, lider szkockiej gałęzi Partii Konserwatywnej Douglas Ross otrzymał 31 głosów, a Willie Rennie ze szkockiej gałęzi Liberalnych Demokratów - cztery. Posłowie szkockiej gałęzi Partii Pracy oraz Szkockich Zielonych wstrzymali się od głosu.

Sturgeon mówiła, że jej pierwszym i najważniejszym priorytetem będzie przeprowadzenie kraju przez pandemię i doprowadzenie do odbicia gospodarczego. Wskazała na złagodzenie restrykcji we większej części kraju, ale dodała: "Wiemy, że ten kryzys jeszcze się nie skończył, o czym bardzo dobitnie przypomina nam obecna sytuacja w Moray i Glasgow".

"Nasz kraj przechodzi obecnie przez najbardziej wymagający i traumatyczny okres, jaki większość z nas kiedykolwiek doświadczyła. Będę kontynuować pracę każdego dnia, aby podejmować najlepsze możliwe decyzje i postanawiam nigdy nie unikać trudnych rozmów" - mówiła po ogłoszeniu wyników głosowania, podkreślając, że pandemia się jeszcze nie skończyła i wciąż przed Szkocją są trudne decyzje.

Zapowiedziała, że po jej zakończeniu chce doprowadzić do nowego referendum w sprawie niepodległości Szkocji. "Według każdej miary demokracji parlamentarnej istnieje wyraźny mandat do przeprowadzenia referendum w tej kadencji parlamentu. Ważne jest w interesie demokracji, aby zostało to uznane i uszanowane" - przekonywała.

Przyrzekła, że skorzysta z tego mandatu z "odpowiedzialnością, pokorą i tylko wtedy, gdy kryzys związany z Covid minie". Jak dodała, Szkocji nie można powiedzieć, że nie ma demokratycznej drogi do decydowania o przyszłości kraju, a wraz z niepodległością decyzje, które będą kształtować przyszłość, będą należeć do mieszkańców Szkocji.

Zgodę na takie referendum musi wyrazić rząd w Londynie.

Sturgeon jest członkiem szkockiego rządu od 2007 r., gdy SNP po raz pierwszy wygrała wybory do tamtejszego parlamentu i przejęła władzę, a od jesieni 2014 r. stoi na jego czele.