Palestyńczycy po raz pierwszy od 21 lat głosują w sobotę w wyborach lokalnych, obejmujących zarówno Zachodni Brzeg Jordanu, jak i część Strefy Gazy. Władze Autonomii Palestyńskiej liczą, że wybory wzmocnią ich roszczenia do władzy nad terytorium, z którego zostały wyparte przez Hamas w 2007 roku.
Odkąd w październiku ub.r. w Strefie Gazy w życie weszło zawieszenie broni między palestyńską organizacją terrorystyczną Hamas a Izraelem, rozmowy prowadzone przez USA przyniosły niewielkie postępy na drodze do porozumienia przewidującego międzynarodowy nadzór nad Strefą - przypomniała agencja Reutera.
Międzynarodowe wsparcie dla Autonomii Palestyńskiej
Rządy państw europejskich i arabskich powszechnie popierają ostateczny powrót Autonomii Palestyńskiej do Strefy Gazy oraz utworzenie niepodległego państwa palestyńskiego obejmującego Strefę, Wschodnią Jerozolimę i Zachodni Brzeg, na którym Autonomia Palestyńska sprawuje ograniczoną autonomię pod okupacją izraelską - przypomniał Reuters. Rząd Izraela jest przeciwny powstaniu państwa palestyńskiego (ultranacjonalistyczny minister finansów Bezalel Smotricz zapowiedział, że władze będą „nadal tłumić tę ideę”) i ułatwia żydowskim osadnikom przejmowanie ziemi na Zachodnim Brzegu.
Zdaniem zachodnich dyplomatów, na których powołał się Reuters, wybory lokalne mogą utorować drogę do pierwszych od około dwóch dekad wyborów powszechnych i przyspieszyć reformy Autonomii, które mają zwiększyć transparentność działań władz i wzmocnić odpowiedzialność palestyńskich polityków wobec wyborców.
Głosowanie w cieniu wojny i zniszczeń
Są to również pierwsze wybory na terytoriach palestyńskich od wybuchu wojny w Strefie Gazy w październiku 2023 roku, gdy Hamas zaatakował Izrael. Ostatnie palestyńskie wybory lokalne odbyły się na Zachodnim Brzegu w 2022 roku.
W Strefie Gazy głosować mogą tylko osoby uprawnione do tego w regionie miasta Dajr al-Balah w środkowej części tego terytorium. Takich osób jest, jak podała palestyńska Centralna Komisja Wyborcza, ponad 70 tys. Ogółem do udziału w wyborach uprawnionych jest ponad milion osób.
W Dajr al-Balah, które poniosło mniejsze od innych straty w wojnie między Hamasem i Izraelem, na budynkach wisiały w sobotę transparenty z listami kandydatów. Centralna Komisja Wyborcza przekazała, że rozległe zniszczenia w Strefie Gazy są jedną z przyczyn, dla których głosowanie nie mogło się odbyć w innych regionach.
Logistyka i podziały polityczne
Ponad połowa Strefy Gazy jest kontrolowana przez Izrael, a pozostała część znajduje się pod kontrolą Hamasu.
Z powodu ograniczeń w dostawach prądu głosowanie w Strefie potrwa w godz. 7-17 (6-16 czasu polskiego), czyli o dwie godziny krócej niż na Zachodnim Brzegu.
Niektóre palestyńskie frakcje bojkotują wybory w proteście przeciwko żądaniu Autonomii Palestyńskiej, by kandydaci poparli porozumienia z Oslo, obejmujące m.in. uznanie państwa Izrael.
Rola Hamasu i oczekiwanie na wyniki
Hamas, który rządzi Strefą Gazy od 2007 roku, formalnie nie nominował żadnych kandydatów, ale jedna z list w Dajr al-Balah jest powszechnie postrzegana przez mieszkańców i analityków jako powiązana z tą organizacją - podał Reuters.
Analitycy twierdzą, że wyniki kandydatów powiązanych z tą grupą mogą być miarą jej popularności. Większość kandydatów, w tym na Zachodnim Brzegu, startuje z ramienia Fatahu, głównego ruchu politycznego Autonomii Palestyńskiej, lub jako niezależni.
Hamas zadeklarował, że uszanuje wyniki wyborów. Przed głosowaniem palestyńskie źródła przekazały Reutersowi, że funkcjonariusze policji cywilnej tej grupy zostaną wysłani do ochrony lokali wyborczych w Strefie Gazy.
Wyniki głosowania spodziewane są w sobotę wieczorem lub w niedzielę. (PAP)
os/ akl/
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu