Sondaże przed wyborami w Bułgarii. Wyraźne prowadzenie koalicji Radewa

Bulgaria prepares for parliamentary elections
Sondaże wskazują na zdecydowane zwycięstwo koalicji Radewa w niedzielnych wyborachPAP/EPA / BORISLAV TROSHEV
dzisiaj, 19:47

Opublikowane w piątek najnowsze sondaże przed niedzielnymi wyborami parlamentarnymi w Bułgarii wskazują na wyraźne zwycięstwo koalicji Postępowa Bułgaria, związanej z byłym prezydentem Rumenem Radewem, która może liczyć na 32–34 proc. głosów. Z kolei partia GERB byłego premiera Bojko Borisowa uzyskuje w badaniach około 19 proc. poparcia.

Wyniki sondaży: podobne prognozy trzech pracowni

Badania agencji Alpha Research, Miara oraz Trend przyniosły bardzo zbliżone wyniki. Różnice dotyczyły głównie ostatnich miejsc oraz przewidywań, czy do nowego parlamentu wejdzie pięć czy sześć partii. Nie wyklucza się, że czteroprocentowy próg wyborczy minimalnie przekroczy nawet siedem partii, choć jest to mało prawdopodobne.

Alpha research i Miara przewidują 34,2 proc. głosów dla koalicji Radewa, a Trend – 32,2 proc. Według sondaży Radew, który zrezygnował z urzędu prezydenta, by włączyć się do wyścigu wyborczego pod hasłem walki z oligarchią i mafią, nie zdobędzie bezwzględnej większości 121 mandatów. Na drugim miejscu plasuje się centroprawicowa partia GERB Borisowa z poparciem 19,1–19,2 proc. Trzecie miejsce może zająć centrowa formacja Kontynuujemy Zmiany–Demokratyczna Bułgaria z wynikiem 11 proc.

Walka o czwarte miejsce rozegra się między partią DPS-Nowy Początek oligarchy Deliana Peewskiego działającą w regionach z dużą mniejszością turecką jak Kyrdżali i nacjonalistyczno-rusofilskim ugrupowaniem Wyzrażdane (Odrodzenie), którym sondaże dają 7-9 proc. Na granicy progu wyborczego balansuje postkomunistyczna Bułgarska Partia Socjalistyczna. Jeżeli nie wejdzie do parlamentu, będzie to jej największa porażka od czasu zmian politycznych w 1989 r.

Frekwencja i obawy o kupowanie głosów

W sumie w wyborach, ósmych w ciągu ostatnich pięciu lat, o mandaty w 240-osobowym, jednoizbowym Zgromadzeniu Narodowym będą ubiegać się kandydaci z 14 partii i 10 koalicji.

Agencje socjologiczne nie przewidują dużej frekwencji, spodziewają się, że wyniesie ona ok. 50-55 proc., czyli jednak więcej niż w poprzednich wyborach, kiedy głosowało ok. 40 proc. uprawnionych. Duże obawy obserwatorów budzi kupowanie głosów, którego mimo intensywnych wysiłków resortu spraw wewnętrznych nie daje się powstrzymać. Handel głosami nie jest nowym zjawiskiem w Bułgarii, lecz - według MSW - obecnie skala procederu jest pięciokrotnie większa w porównaniu z poprzednimi wyborami w 2024 r.

Ewgenia Manołowa (PAP)

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.