Francuska skrajna prawica po sukcesie lokalnym mierzy w Pałac Elizejski

Lider Zjednoczenia Narodowego we Francji Jordan Bardella
Lider Zjednoczenia Narodowego we Francji Jordan BardellaGetty Images / fot. Sathiri Kelpa/Anadolu via Getty Images
dzisiaj, 16:47

Skrajnie prawicowe Zjednoczenie Narodowe wzmocniło swoją pozycję w niedzielnych wyborach samorządowych. Jednak idea „kordonu sanitarnego” wokół lepenistów nadal jest żywa, co może być przeszkodą w wyborach prezydenckich w 2027 roku.

Wielki alians prawicy przed 2027 rokiem?

Po II turze wyborów samorządowych, postrzeganych jako pierwszy duży test przed wyborami prezydenckimi w 2027 roku, skrajnie prawicowe Zjednoczenie Narodowe (RN) ogłosiło „historyczny sukces”, wskazując na poszerzenie stanu posiadania nie tylko w bastionach na północy, lecz także w południowo-wschodniej części kraju. – Nasze sukcesy są tylko początkiem – oznajmił lider RN Jordan Bardella.

Dla obozu Marine Le Pen przełomem jest zwycięstwo sojusznika partii, Érica Ciottiego, w Nicei, piątym co do wielkości mieście Francji. Ciotti był niegdyś liderem centroprawicowych Republikanów, ale odszedł z ugrupowania po tym, jak odrzucono jego propozycję aliansu z lepenistami w wyborach parlamentarnych w 2024 roku. Jego sukces może ożywić koncepcję budowy takiej koalicji przed 2027 rokiem. – Prawica zbyt często nie potrafiła się zjednoczyć… my otworzyliśmy nową drogę – podkreślił po wyborach.

Front republikański nadal działa

Część polityków Republikanów nawołuje jednak do wyraźnego odcięcia się od RN, ostrzegając, że taki alians podważyłby wiarygodność partii. – W przeciwnym razie przegramy – ostrzegła Valérie Pécresse, przewodnicząca regionu Île-de-France. Na razie nie ma też mowy o końcu tzw. frontu republikańskiego przeciw skrajnej prawicy, który w niedzielę zablokował zwycięstwa RN w innych dużych miastach, takich jak Marsylia, Tulon czy Nîmes. W Paryżu kandydat RN Thierry Mariani uzyskał w pierwszej turze zaledwie 1,6 proc. głosów, co uniemożliwiło mu awans do kolejnej rundy. „Nawet w miastach, w których RN jest historycznie bardzo silne, obawy związane z tą partią sprawiają, że front republikański wciąż działa. Zwycięstwo Zjednoczenia Narodowego w 2027 roku nie jest przesądzone” – skomentował dla AFP wykładowca paryskiego Sciences Po Mathieu Gallard.

RN przekonuje jednak, że słabsze wyniki w miastach nie są prognostykiem porażki w wyborach prezydenckich w 2027 roku, ponieważ partia tradycyjnie osiąga lepsze rezultaty na poziomie krajowym niż lokalnym. Potwierdza to sondaż Toluna Harris Interactive przeprowadzony po wyborach, który daje Bardelli 35–36 proc. poparcia w I turze wyborów prezydenckich. Wyraźnie wyprzedza on centrystę Édouarda Philippe’a (18 proc.), socjalistę Raphaëla Glucksmanna (14 proc.) oraz radykalnie lewicowego Jeana-Luca Mélenchona (11 proc.).

Kto przejmie schedę po Macronie?

Niedzielne wybory rozpoczynają rywalizację o przejęcie politycznej schedy po Emmanuelu Macronie i wyłonienie kandydata centrum na 2027 rok. Na czoło wysuwa się były premier Édouard Philippe, który po zwycięstwie w Hawrze sygnalizuje ambicje prezydenckie i podkreśla potrzebę jedności przeciw „ekstremom”. Musi się on jednak liczyć z konkurencją Gabriela Attala, lidera partii Odnowa, oraz Republikanów, którzy również odnotowali dobre wyniki w wyborach.

Problemy ze zjednoczeniem ma natomiast centrolewica. Choć utrzymała kontrolę nad Paryżem, Lyonem i Marsylią, zmaga się ze sporami dotyczącymi współpracy z radykalnie lewicową Francją Nieujarzmioną (LFI), oskarżaną w ostatnich tygodniach o antysemityzm i podsycanie napięć politycznych. W części okręgów, gdzie powstały takie sojusze, kandydaci lewicy ponieśli porażki. – LFI sprawiła, że przegraliśmy – ocenił Boris Vallaud, przewodniczący frakcji socjalistów w Zgromadzeniu Narodowym.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.