Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ocenił, że wiosenna ofensywa Rosja zakończyła się niepowodzeniem, ponieważ zakładano jej pełne rozpoczęcie już na początku wiosny.
„Jeśli cytować nasze dowództwo wojskowe, wiosenna kampania Rosjan już się nie powiodła. Ponieważ była planowana w pełnym zakresie na początek wiosny. Chociaż dużych przerw u ruskich nie ma – wojna się zmieniła” – oświadczył w rozmowie z dziennikarzami, której treść opublikowano w niedzielę. „W pierwszym roku (wojny) wszyscy wytrzymywali do zimy, ponieważ rozumieli: zimą nie ma jakichś działań ofensywnych. Teraz wszystko się zmieniło” – zaznaczył Zełenski.
Zełenski: konieczne spotkanie z prezydentem USA w sprawie negocjacji
Zełenski oświadczył, że w sprawie trójstronnych negocjacji z udziałem USA na temat porozumienia w wojnie z Rosją, potrzebne jest jego spotkanie z prezydentem Donaldem Trumpem. „Nie miałem rozmów z prezydentem Stanów Zjednoczonych na temat sankcji (…). Ale zna on ukraińskie stanowisko. Sądzę, że mamy wiele spraw do omówienia: negocjacje (pokojowe z Rosją – PAP), drony i Bliski Wschód” – powiedział.
Zełenski zaznaczył, że chciałby podpisać z USA umowy w sprawie produkcji dronów o wartości 35-50 mld dolarów. „Chciałem podpisać umowę na sumę blisko 35-50 mln dolarów. Mieliśmy takie możliwości produkcyjne. Jest to umowa dronowa na długie lata” – podkreślił.
Zełenski wyjaśnił, że proponował tę umowę prawie rok temu, jednak odpowiedzi z USA nie uzyskał.
Ekspertyzy ukraińskich zespołów w krajach Bliskiego Wschodu
Mówiąc o sytuacji wokół Iranu prezydent Ukrainy zapewnił, że jego państwo z nim nie walczy. Zaznaczył, że Kijów wysłał do krajów Bliskiego Wschodu trzy ekipy specjalistów, aby przeprowadziły tam ekspertyzy, dotyczące zwalczania dronów. „Wysłaliśmy trzy poważne ekipy. Każda z nich to dziesiątki ludzi. To nie jest historia o trzech osobach, które gdzieś pojechały, żeby coś tam pokazać. Trzy ekipy, które wyleciały, mają przeprowadzić ekspertyzy i pokazać, jak to powinno wyglądać” – powiedział.
Zełenski wypowiedział się także m.in. na temat Węgier. Ocenił, że rząd w Budapeszcie rozpowszechnia w społeczeństwie węgierskim nastroje antyukraińskie. „Jest to złe dla wszystkich. Jesteśmy przecież sąsiadami. Jest to złe dla gospodarki, dla powojennej gospodarki, biznesu, relacji handlowych i relacji między naszymi ludźmi. Kiedy takie stosunki są sztucznie stwarzane między sąsiadami, nic dobrego to nie daje” – ocenił.
Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu