Gazeta zaznaczyła, że Trump nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji, ale urzędnicy twierdzą, iż poważnie rozważa zezwolenie na atak w reakcji na działania irańskiego reżimu, mające na celu stłumienie demonstracji. Według źródeł „NYT” prezydentowi przedstawiono wiele opcji, w tym ataki na obiekty niewojskowe w Teheranie.
Trump grozi Iranowi
W ostatnich dniach Trump kilka razy ostrzegał irańskich przywódców przed użyciem siły wobec protestujących i sugerował, że w przeciwnym razie USA mogą dokonać interwencji zbrojnej. „Iran patrzy w kierunku WOLNOŚCI, być może jak nigdy dotąd. USA są gotowe do pomocy!!!” – napisał w sobotę na platformie Truth Social. „NYT” przypomniał, że zaledwie w poprzedni weekend amerykańskie siły specjalne dokonały interwencji w innym kraju, któremu Trump groził - w Wenezueli - i schwytały jej prezydenta Nicolasa Maduro.
Jak poinformował „NYT”, wysocy rangą urzędnicy amerykańscy powiedzieli, że przynajmniej niektóre z opcji przedstawionych Trumpowi w związku z sytuacją w Iranie będą bezpośrednio powiązane z działaniami wobec służb bezpieczeństwa tego kraju, które stosują przemoc w celu stłumienia protestów.
Atak USA może przynieść odwrotny skutek
Jednocześnie jednak urzędnicy amerykańscy ostrzegli, że muszą uważać, aby ewentualne ataki militarne nie przyniosły odwrotnego skutku – zmobilizowania irańskiej opinii publicznej do poparcia rządu – lub nie wywołały serii ataków odwetowych, które mogłyby zagrozić amerykańskiemu personelowi wojskowemu i dyplomatycznemu w regionie.
Wysoki rangą amerykański wojskowy powiedział, że dowódcy sił USA na Bliskim Wschodzie będą potrzebowali więcej czasu przed ewentualną operacją, aby przygotować pozycje bojowe i przygotować się do możliwych ataków odwetowych ze strony Iranu.
Amerykańscy urzędnicy zwrócili uwagę, że w przypadku jakichkolwiek działań wojskowych konieczne będzie zrównoważenie tego, w jaki sposób zrealizować obietnicę Trumpa o ukaraniu reżimu w Teheranie, jeśli ten będzie dokonywał rozprawy z protestującymi, z tym, by nie pogorszyć sytuacji.
Liczba ofiar trwających od 15 dni antyrządowych protestów w Iranie jest trudna do ustalenia ze względu odcięcie internetu przez władze tego kraju, ale działająca w Londynie opozycyjna wobec reżimu stacja Iran International podała w niedzielę, powołując się na świadków, że przekroczyła ona 2 tys. osób.