Autopromocja

Turcja może przyłączyć się do wojny z Iranem. Konflikt się rozlewa

Oddział Kurdów
Jeśli Kurdowie przystąpią do wojny w Iranie, do konfliktu włączy się też Turcja i dojdzie do pęknięcia w NATO.ShutterStock
dzisiaj, 07:14

Jeśli Kurdowie przystąpią do wojny w Iranie, do konfliktu włączy się też Turcja i dojdzie do pęknięcia w NATO - powiedziała PAP Asli Aydintasbas, ekspertka waszyngtońskiego think tanku Brookings Institution. Według mediów CIA pracuje nad uzbrojeniem sił kurdyjskich, by wesprzeć powstanie przeciwko władzom w Teheranie.

- Jeśli USA zdecydują się na dozbrojenie irańskich Kurdów, by złamać irański reżim, będzie to poważna eskalacja, która wciągnie do wojny Turcję - uważa analityczka.

Jeśli Kurdowie przyłączą się do konfliktu, Turcja również

Jak zaznaczyła, najsilniejsze ugrupowanie w kurdyjskim regionie Iranu to Partia Wolnego Życia Kurdystanu (PJAK), która jest powiązana z Partią Pracujących Kurdystanu (PKK), organizacją uznawaną za terrorystyczną m.in. przez Turcję, UE i USA. PKK przez 40 lat toczyła z tureckimi władzami wojnę partyzancką.

- Jeśli Izrael albo USA będą dozbrajać PJAK, Turcja niemal z pewnością podejmie interwencję, by zapobiec powstaniu niezależnego quasi-państwa w Iranie - kontynuowała ekspertka wiodącego think tanku.

- To z kolei poskutkowałoby pęknięciem w NATO - zauważyła. - Proszę sobie wyobrazić dwa kraje należące do NATO, USA i Turcję, stojące po przeciwnych stronach konfliktu - dodała.

Zagrożenie rozpadem NATO

Ekspertka podkreśliła, że władze Turcji bardzo cenią swoje relacje z administracją USA i z samym prezydentem Donaldem Trumpem. Jednak ta kwestia stałaby się przeważającą, jeśli chodzi o bezpieczeństwo narodowe i prezydent Recep Tayyip Erdogan „znalazłby się pod presją, by coś z tym zrobić” - wyjaśniała analityczka.

- USA powinny się dwa razy zastanowić, zanim podejmą takie działania - dodała.

Analityczka zaznaczyła, że Turcja usilnie próbowała zbudować międzynarodową koalicję, która miała lobbować u administracji Trumpa w sprawie tego, by rozwiązać kwestię związaną z Iranem w sposób dyplomatyczny. Ankara próbowała też mediować między Teheranem i Waszyngtonem.

- Do czasu wybuchu wojny relacje między administracją Trumpa i Ankarą były całkiem dobre. Ale Turcja boi się obecnej niestabilności i „otwartego czeku” administracji Trumpa dla Izraela - dodała.

Podkreśliła, że obecnym celem Turcji jest pozostanie poza tym konfliktem. - Jednak jeśli wojna się rozprzestrzeni, jeśli dołączą do niej Kurdowie, Turcja zostanie w to wciągnięta - uważa ekspertka Brookings Institution.

USA planuję dozbrojenie Kurdów. Konflikt wisi na włosku

Jak podała we wtorek CNN, CIA pracuje nad uzbrojeniem sił kurdyjskich, by wesprzeć powstanie przeciwko władzom w Iranie. USA prowadzą rozmowy z irańskimi ugrupowaniami opozycyjnymi i kurdyjskimi liderami w Iraku o przekazaniu im wsparcia militarnego – przekazały źródła.

Wysokiej rangi przedstawiciel Kurdów w Iranie powiedział CNN, że w najbliższych dniach kurdyjskie opozycyjne siły w Iranie wezmą udział w operacji lądowej w zachodnim Iranie.

Jeden z rozmówców CNN powiedział, że plan może polegać na tym, by kurdyjskie ugrupowania starły się z irańskimi siłami bezpieczeństwa i rozgromiły je. Dzięki temu nieuzbrojeni Irańczycy z dużych miast mogliby wyjście na ulice bez narażania się na kolejną masakrę, jak miało to miejsce podczas protestów w styczniu.

Inny amerykański urzędnik podkreślił, że Kurdowie mogliby przyczynić się do zasiania chaosu w regionie i uszczuplenia zasobów militarnych irańskiego reżimu. Pojawiły się również inne pomysły dotyczące możliwości zajęcia przez Kurdów terytorium w północnej części Iranu, które stanowiłoby strefę buforową dla Izraela.

We wtorek dziennik „Wall Street Journal” napisał, powołując się na przedstawicieli amerykańskich władz, że Trump jest gotowy do wsparcia zbrojnych milicji w Iranie, które chciałyby obalić reżim.

Kurdowie kontrolują granicę

Kurdowie mają tysiące żołnierzy wzdłuż granicy iracko-irańskiej i kontrolują strategiczne obszary, które mogą mieć znaczenie w miarę rozwoju wojny. Zbombardowanie przez Izrael pozycji w zachodnim Iranie wywołało spekulacje, że w ten sposób toruje drogę dla ofensywy kurdyjskiej.

Prezydent, ogłaszając rozpoczęcie amerykańsko-izraelskich uderzeń na Iran, wezwał Irańczyków do powstania i przejęcia władzy. Jak zauważył „Wall Street Journal”, oferując wsparcie uzbrojonym grupom oporu, Trump wykracza poza wezwanie do powstania.

Axios przypomniał, że podczas jednego ze spotkań z Trumpem w Białym Domu premier Izraela Benjamin Netanjahu, który „nieustępliwie” nawoływał do ataków na Iran i zmiany reżimu w tym kraju, opowiadał się za tym, by w sprawie takich działań zwrócić się do Kurdów. Izrael od dawna utrzymuje bliskie stosunki z Kurdami w Syrii, Iraku i Iranie.

Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png