Morawiecki idzie na zwarcie z Kaczyńskim. W PiS wrze po powstaniu stowarzyszenia Rozwój Plus

Spotkanie Mateusza Morawieckiego ze studentami Akademii Leona Koźmińskiego, 13 kwietnia 2026
Spotkanie Mateusza Morawieckiego ze studentami Akademii Leona Koźmińskiego, 13 kwietnia 2026X.com
dzisiaj, 12:33

Mateusz Morawiecki buduje własne zaplecze w PiS i testuje granice lojalności wobec Jarosława Kaczyńskiego. Nowe stowarzyszenie Rozwój Plus może stać się początkiem politycznego rozłamu – a w konsekwencji nawet osobnego klubu w Sejmie i nowej partii. PiS zwołuje konferencję prezesa partii na godzinę 13.

Na półtora roku przed wyborami Mateusz Morawiecki zaczyna budować wyraźną odrębność w PiS. Założone przez byłego premiera stowarzyszenie Rozwój Plus liczy już 40 osób – w tym kilkudziesięciu posłów. To wystarczająco dużo, by założyć trzeci co do wielkości klub w Sejmie.

Czy tak się stanie? – Od wczoraj w PiS wrze. Jarosław Kaczyński jest w trudnej sytuacji. Wyraził zaniepokojenie informacją o stowarzyszeniu Morawieckiego, a ten i tak je założył. Nie może wyrzucić byłego premiera z partii, bo to rozbiłoby obóz PiS. Jednocześnie nie powinien pozwalać na niesubordynację – mówi nasz informator.

Szydło i Morawiecki: nowy sojusz w partii

Konsekwencji przystąpienia do stowarzyszenia nie boją się politycy związani z Mateuszem Morawieckim, którzy czują się w partii marginalizowani, odkąd kandydatem PiS na premiera oficjalnie został Przemysław Czarnek. – Od tego czasu były naciski na Morawieckiego, żeby się zbuntował, bo inaczej jego ludzie nie znajdą się na listach do Sejmu – opowiada nasz rozmówca.

Były premier intensywnie objeżdżał Polskę, przekonując wyborców i działaczy PiS do swojej wizji przywództwa. Na spotkaniach gromadził sporo ludzi, a zdjęciami z wydarzeń chwalił się w swoich mediach społecznościowych.

W budowę nowego stowarzyszenia były premier włożył mnóstwo pracy. A do tego postanowił pogodzić się z inną pisowską byłą premier – Beatą Szydło, którą przecież w swoim czasie zastąpił na stanowisku szefa rządu Zjednoczonej Prawicy. Ich relacje jednak na tyle się poprawiły, że była premier, a obecnie europarlamentarzystka, broni Mateusza Morawieckiego w mediach. – Szydło uważa, że Prawo i Sprawiedliwość zmierza w złym kierunku. Mateusz zakopał z nią topór wojenny i zaczęli się dogadywać. Głośno zaczął też doceniać osiągnięcia jej rządu – mówi nasz rozmówca.

Co bunt Morawieckiego oznacza dla PiS

Sojusz między byłymi premierami w kontrze do Jarosława Kaczyńskiego pokazuje, że w partii zaczynają zachodzić istotne zmiany. Mateusz Morawiecki postanowił w końcu sięgnąć po władzę. A to może się skończyć powstaniem jego oddzielnego klubu w tej kadencji Sejmu, a potem założeniem własnej partii. To by znacznie osłabiło PiS i odebrało elektorat partii Jarosława Kaczyńskiego w wyborach parlamentarnych, które odbędą się jesienią 2027 roku.

W czwartek na godzinę 13 Prawo i Sprawiedliwość zapowiedziało konferencję prasową prezesa Jarosława Kaczyńskiego.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.