Rzecznik rządu: Dziś lider PO i były prezydent próbują obalać rząd, który zerwał z polityką resetu w relacjach z Rosją

Marsz 4 czerwca w Warszawie, Plac Zamkowy - zdjęcie internauty
Marsz 4 czerwca w Warszawie, Plac Zamkowy - zdjęcie internautyInne
4 czerwca 2023

31 lat temu Lech Wałęsa i Donald Tusk pod osłoną nocy obalali rząd premiera Jana Olszewskiego, który opowiadał się za polskim członkostwem w NATO i UE. Dziś przewodniczący PO i były prezydent próbują obalać rząd, który zerwał z polityką resetu w relacjach z Rosją - podkreślił rzecznik rządu Piotr Müller.

Rzecznik rządu na Twitterze odniósł się do odbywającego się w Warszawie marszu opozycji, który ma być protestem przeciw obecnym rządom, a w którym na jednej scenie znaleźli się lider PO Donald Tusk i były prezydent Lech Wałęsa.

"Pewne rzeczy się nie zmieniają. 31 lat temu, 4 czerwca, Lech Wałęsa i Donald Tusk pod osłoną nocy obalali rząd premiera Jana Olszewskiego. Był to rząd przełomu, który jednoznacznie opowiedział się za polskim członkostwem w NATO i wspólnotach europejskich" - napisał Müller. "Dziś przewodniczący Platformy Obywatelskiej i były prezydent RP próbują obalać rząd, który zerwał z polityką resetu w relacjach z Rosją, której konstruktorem byli Donald Tusk i Radosław Sikorski. To się samo komentuje" - ocenił.

Szef sejmowej komisji spraw zagranicznych, poseł PiS Radosław Fogiel odniósł się natomiast do słów Wałęsy, który mówiąc o czasach "Solidarności" wskazywał na różnice zdań z niektórymi działaczami opozycji m.in. Anną Walentynowicz. "Gdybym posłuchał pani Walentynowicz i innych, koniec Solidarności" - powiedział b. prezydent.

"Wielokrotny zwycięzca toto lotka Wałęsa ma czelność pomawiać jedną z największych bohaterek polskiej niepodległości, Annę Walentynowicz. I to gdy ta nie może się już bronić. Kiedy żyła, nie był takim chojrakiem. Najlepszy dowód, że na prostactwo to i worek medali nie pomoże" - napisał Fogiel na Twitterze.

Do marszu odniósł się także wicemarszałek Senatu Marek Pęk (PiS). "Donald Tusk dzisiaj może będzie grzeczny, kulturalny, uśmiechnięty. Skłoni się być może nawet do tego, że weźmie w rękę polską flagę. Ale już dwa rzędy za nim będzie szedł wulgarny (Władysław) Frasyniuk. Będzie szła ta pseudoelita, którą od wczoraj uosabia Andrzej Seweryn" - ocenił Pęk. (PAP)

autor: Grzegorz Bruszewski

gb/ mrr/

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.