Kukiz, który był w piątek gościem Radia Wnet, został zapytany, czy w Prawie i Sprawiedliwości jest pomysł, żeby porozumieć się z Brukselą ws. wypłaty środków z Krajowego Planu Odbudowy.

Odwołanie Zbigniewa Ziobro

"Uważam, że drzwi do KPO można otworzyć odwołując ministra Ziobrę i dlatego nie chce go opozycja odwołać, nie chce skorzystać z tej szansy, bo boi się, że rzeczywiście wtedy pojawi się realna szansa otrzymania przez Polskę pieniędzy z Unii, a to nie jest ani na rękę opozycji, ani pani (szefowej Komisji Europejskiej, Ursuli) von der Leyen i jej kolegów, którzy są zblatowani z uległą, podległą sobie opozycją" - ocenił lider Kukiz'15.

Reklama

Komisja Europejska na początku czerwca zaakceptowała polski KPO, co było krokiem w kierunku wypłaty przez UE 23,9 mld euro dotacji i 11,5 mld euro pożyczek w ramach Funduszu Odbudowy, jednak pieniądze nie zostały wypłacone. KE zaznaczyła, że polski KPO "zawiera kamienie milowe związane z ważnymi aspektami niezależności sądownictwa, które mają szczególne znaczenie dla poprawy klimatu inwestycyjnego i stworzenia warunków dla skutecznej realizacji" i że "Polska musi wykazać, że te kamienie milowe zostały osiągnięte przed dokonaniem jakichkolwiek wypłat w ramach Funduszu Odbudowy".

Jednym z oczekiwań KE była likwidacja Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, co stało się w połowie lipca, gdy weszła w życie prezydencka nowela ustawy o SN. Wątpliwości co do tego, czy nowe przepisy spełniają tzw. kamienie milowe w tej sprawie wyrażali w ostatnim czasie niektórzy przedstawiciele Komisji.

Współpraca z PiS nie istnieje

Kukiz mówił także o zawieszeniu wspólnych głosowań i współpracy razem z Prawem i Sprawiedliwością. "Zawieszona (współpraca) czyli że nie istnieje" - podkreślił. "Jeśli pan Ziobro przestanie blokować sędziów pokoju, bo to Solidarna Polska i ten wybitny legislator blokują tę ustawę, jak przestaną blokować - zaczynamy głosować znowu z PiS-em" - zadeklarował.

Dopytywany, czemu Ziobro jest "wybitnym legislatorem", Kukiz odpowiedział: "Przecież widzi pan, jakie mamy genialne efekty jego reformy przez siedem lat. Sławomir Nowak (b. minister infrastruktury) na wolności śmiga sobie, proszę pana, przewlekłość postępowań jest coraz większa, a ten chodzi nadęty i mówi, że wszystko jest w porządku i że to nie jego wina".

"Gdyby opozycja, bo ja nie mogę, złożyła wotum nieufności względem pana ministra Ziobry, to z przyjemnością nacisnę guzik, że jestem za" - podkreślił lider Kukiz'15.

Sędziowie pokoju vs. środowisko Ziobry

Pytany, czemu Ziobro nie chce wprowadzenia sędziów pokoju, Kukiz odpowiedział, że minister chce mieć kontrolę nad sędziami. "Sędziów pokoju nie chce ani Ziobro, ani nie chcą te środowiska związane z panią (b. sędzia, posłanka Koalicja Obywatelskiej, Barbara) Dolniak - z sędziami, którzy są w opozycji" - mówił. "Dwa środowiska nie są zadowolone z instytucji sędziów pokoju z prostej przyczyny - byliby oni pod kontrolą obywateli, ani nie pod kontrolą partyjną Solidarnej Polski i Zbigniewa Ziobry, ani pod kontrolą sitw sędziowskich, czyli tych wszystkich środowisk związanych z panią Dolniak między innymi" - dodał.

Prace nad rozwiązaniami dotyczącymi sędziów pokoju prowadził zespół pod kierownictwem prof. Piotra Kruszyńskiego, który rozpoczął działalność po rozmowach lidera Kukiz'15 Pawła Kukiza z prezydentem Andrzejem Dudą. Pierwsze czytanie wypracowanego w Kancelarii Prezydenta projektu odbyło się w Sejmie w grudniu ub. roku. Następnie projekt trafił do sejmowej komisji i podkomisji. Podkomisja pod koniec września zakończyła prace nad częścią dotyczącą sędziów pokoju, pozostał jej jeszcze projekt przepisów wprowadzających tę reformę, ale jej prace odroczono.

Wprowadzenie instytucji sędziów pokoju jest jedną ze sztandarowych propozycji programowych Kukiz'15. Paweł Kukiz od miesięcy deklarował, że warunkiem dalszego wspólnego głosowania z PiS jest uchwalenie projektu o sądach pokoju do końca września. Na początku października polityk poinformował, że zawiesza wspólne głosowanie z PiS w Sejmie w ramach zawartej w ubiegłym roku umowy między jego formacją a ugrupowaniem Jarosława Kaczyńskiego.(PAP)

autor: Grzegorz Bruszewski

gb/ mrr/