Reklama

Zapytany w sobotę w radiu RMF FM o planowane kontrole NIK związane z działalnością władz państwowych, Banaś powiedział, że Izba ma do zrealizowania w najbliższym czasie 88 planowanych kontroli plus kontrole doraźne. Mówiąc o najważniejszych wymienił kontrole dotyczące realizacji zadań w zakresie zabezpieczenia energetycznego i paliwowego państwa oraz służby zdrowia, m.in. specjalistycznych szpitali covidowych.

Ponadto, szef NIK poinformował, że kończy się kontrola dotycząca elektrowni w Ostrołęce i jej wyniki powinny być "na dniach" ogłoszone. "Opinia publiczna będzie mogła się dowiedzieć, jak ta sytuacja wyglądała" - powiedział.

Dopytywany, czy wyniki kontroli zostaną opublikowane w nadchodzącym tygodniu, szef NIK odpowiedział: "zobaczymy, bo w tej chwili są na ukończeniu porządkowe sprawy związane z ukończeniem tej kontroli". Na pytanie, czy kontrola wskazuje osoby winne za to, co się stało w Ostrołęce, odpowiedział, że takie jest zadanie NIK, że jeśli wskazuje nieprawidłowości, to wskazuje również osoby odpowiedzialne za nie.

Prace nad projektem nowego bloku węglowego w Elektrowni Ostrołęka Energa zaczęły się w 2009 r. We wrześniu 2012 r. spółka je wstrzymała, nie mogąc pozyskać finansowania z rynku. Energa uznała, że dopiero udział partnera strategicznego umożliwi budowę. Jesienią 2016 r. połowę udziałów w projekcie kupiła Enea. Wiosną 2018 r. konsorcjum GE Power i Alstom wygrało przetarg na budowę 1000 MW bloku na węgiel kamienny za nieco ponad 6 mld zł. Polecenie rozpoczęcia prac budowlanych wydano z końcem 2018 r., jednak wiosną 2020 r. budowę zawieszono.

W czerwcu 2020 roku Enea i Energa podjęły decyzję o kontynuowaniu inwestycji, ale po konwersji technologii na wykorzystującą spalanie gazu ziemnego do produkcji energii elektrycznej. Podpisano też trójstronne porozumienie z PKN Orlen – od końca kwietnia 2020 roku większościowym właścicielem Energi, które określała dalsze kierunku udziału wszystkich stron w projekcie.

W grudniu 2020 r. Enea podjęła decyzję, że nie weźmie udziału w budowie elektrowni gazowej Również w grudniu 2020 roku została zawarta nowa umowa inwestycyjna między nowymi sponsorami projektu – Energą, Orlenem oraz PGNiG. W styczniu 2021 r. powołano nową spółkę celową CCGT Ostrołęka Sp. z o.o do realizacji elektrowni gazowej - z łącznym 51 proc. udziałem Energi i Orlenu i 49 proc. udziałem PGNiG. W kwietniu 2021 r. UOKiK wydał zgodę na utworzenie spółki CCGT Ostrołęka. W marcu 2021 r. ruszyła rozbiórka wybudowanych wcześniej elementów bloku węglowego elektrowni.

Szef NIK został też zapytany, jak jako były wiceminister finansów i szef Krajowej Administracji Skarbowej oceni program Polski Ład. "Możemy go ocenić tylko wtedy, jak wykonamy kontrolę w tym obszarze. Zrobimy kontrolę, to będę mógł się na ten temat wypowiedzieć w sposób urzędowy i oficjalny" - odpowiedział Banaś. Zapytany, czy podjęta zostanie kontrola Polskiego Ładu, ocenił, że taka kontrola powinna być przeprowadzona.

"Jeżeli zostanie zakończona kontrola budżetowa, to być może w kontroli doraźnej, albo ewentualnie w planowej na przyszły rok taką kontrolę wykonamy" - powiedział. Dodał, że "praktyka pokaże, czy wszystkie zasady i gospodarność zostały zachowane, aby on został przygotowany w sposób właściwy i najbardziej odpowiadający gospodarce".

1 stycznia weszła w życie podatkowa część Polskiego Ładu. Jedną z najważniejszych zmian, jakie wprowadza program w podatkach, jest podniesienie kwoty wolnej do 30 tys. zł oraz progu dochodowego do 120 tys. zł. Jednocześnie znikła ulga umożliwiająca odliczanie od podatku części (7,75 proc.) składki zdrowotnej, wynoszącej 9 proc. Ma to zrekompensować tzw. ulga dla klasy średniej, czyli osób zarabiających miesięcznie od 5 tys. 701 zł do 11 tys. 141 zł.

Na początku stycznia media informowały jednak o szeregu grup zawodowych i społecznych, które po 1 stycznia otrzymały wyraźnie niższe wypłaty (m.in. niektórzy nauczyciele, funkcjonariusze służb mundurowych, emeryci). Przedstawiciele rządu zapowiedzieli zmiany, które mają - według nich - naprawić skutki wejścia w życie Polskiego Ładu. Minister finansów podpisał m.in. rozporządzenie zmieniające technikę poboru zaliczek na podatek dochodowy.

Premier Mateusz Morawiecki na piątkowej konferencji prasowej przekazał, że zażądał od Ministerstwa Finansów szybkiego wprowadzenia różnych korekt do Polskiego Ładu. Wymienił w tym kontekście m.in. rozciągnięcie ulgi dla klasy średniej na wszystkich emerytów i rencistów tak, by osoby otrzymujące świadczenia do 12,8 tys. zł brutto nic nie straciły. Zapowiedział również m.in. zmianę w zasadach rozliczania ulgi dla rodziców samotnie wychowujących dzieci. Zapowiedział, że "rodzice tacy dostaną pełen zwrot ulgi, czyli 1,5 tys. zł, bez względu na to, ile podatku zapłacili". Premier zadeklarował, że jeśli ktokolwiek zarabiający do 12 tys. 800 zł brutto miesięcznie straci na Polskim Ładzie, będzie mógł rozliczyć się na zasadach z 2021 r.

autor: Aleksander Główczewski

ago/ pad/ mok/