„Jestem bardzo zaniepokojony tym, co dzieje się i prawdopodobnie będzie się działo na naszej wschodniej granicy. Prawdziwym problemem jest to, że nikt nie wie, co nasz rząd zamierza z tym zrobić” – mówił lider PO podczas konferencji prasowej w Gdańsku.

„Jeśli miałoby dojść do jakichkolwiek aktów przemocy, szczególnie przy wsparciu białoruskich funkcjonariuszy czy żołnierzy, to jest to ten moment, w którym władza powinna rozmawiać ze wszystkimi obywatelami, w tym z opozycją. Prezydent ma pewne instrumenty, choćby takie jak Rada Bezpieczeństwa Narodowego” – kontynuował Tusk. „Ale to co jest najważniejsze: być może już czas zastanowić się, czy nie uruchomić art. 4 NATO. Jeśli nasza granica będzie bezpośrednio zagrożona presją fizyczną, przy udziale Białorusinów – mówię o służbach białoruskich – to w mojej ocenie jest to absolutnie powód do tego, aby uruchomić konsultacje w ramach Paktu Północnoatlantyckiego, ponieważ dotyczy to już bezpieczeństwa całej wschodniej granicy Unii Europejskiej oraz państw natowskich, takich jak Polska i Litwa”.

Reklama

Artykuł 4 Traktatu Północnoatlantyckiego stanowi: „Strony będą się konsultowały, ilekroć zdaniem którejkolwiek z nich zagrożona będzie integralność terytorialna, niezależność polityczna lub bezpieczeństwo którejkolwiek ze Stron”.